Profesor Robert Gwiazdowski wziął udział w Kongresie Inicjatyw Narodowych, Gospodarczych i Samorządowych (KINGS) organizowanym przez Konfederację Korony Polskiej. Czy to oznacza zbliżenie z partią Grzegorza Brauna? Sam zainteresowany szerzej opowiedział o tym w rozmowie z „Rzeczpospolitą”.
KINGS odbył się 31 stycznia w Łochowie i zgromadził blisko 50 prelegentów, w tym osoby spoza kręgu partii Brauna. Lider KKP podkreślał wyjątkowy charakter kongresu. – To nie jest zwyczajny kongres partyjny, to jest duże wyjście spoza naszej bańki na zewnątrz – mówił Braun.
Gwiazdowski wystąpił w panelu poświęconym wolności gospodarczej i bezpieczeństwu przedsiębiorczości. Pytany przez Jacka Nizinkiewicza z „Rzeczpospolitej” o swój udział w KINGS i czy to oznacza przystąpienie do partii Brauna, wolnościowy ekspert zaznaczył dystans.
– Pojechałem i powiedziałem, co myślę. Proszę zwrócić uwagę, że kilka miesięcy temu byłem w Katowicach na podobnym kongresie robionym przez PiS. Teraz pojechałem nieść kaganek oświaty do potencjalnych wyborców i zwolenników Grzegorza Brauna (…), bo trzeba nieść kaganek oświaty wszędzie – powiedział.
Zadeklarował gotowość do udziału w kongresie Koalicji Obywatelskiej. – Pojechałbym i mówił mniej więcej to samo – dodał.
Na pytanie o udział w przyszłych wydarzeniach Brauna, Gwiazdowski odparł: – To zależy, co Braun będzie robił. Jak zrobi wiec wyborczy, to na pewno nie pójdę.
Komentując plotki, jakoby miał wystartować w wyborach parlamentarnych z list partii Brauna, zaznaczył, że nie planuje startu z list żadnego z ugrupowań.
Oceniając stan wolności gospodarczej w Polsce, Gwiazdowski stwierdził brak postępu. – Potrzeba jej więcej, a jest jej coraz mniej. Najwięcej wolności było dzięki ustawie Wilczka. Potem ona sukcesywnie była ograniczana – odparł. Wzywał do deregulacji. – Trzeba robić deregulacje, bo jest za dużo regulacji, tych regulacji, które wolność gospodarczą ograniczają – przekonywał. Krytykował Krajowy System e-Faktur (KSeF), wymyślony za rządów Morawieckiego i rozwijany przez ekipę Tuska. – Rząd Donalda Tuska kontynuuje tutaj, twórczo rozwija dorobek rządu Mateusza Morawieckiego, bo to za czasów Morawieckiego wymyślono KSeF – zaznaczył. Wskazał na ryzyko inwigilacji przedsiębiorców w czasie rzeczywistym i wątpliwe zyski netto.
Zdaniem Gwiazdowskiego, partia Brauna, przynajmniej obecnie, nie ma recepty na problemy polskiej gospodarki. – Dlatego pojechałem powiedzieć, jak powinno być – wyjaśnił swój udział w panelu KINGS.
