Rolnicy postawili ultimatum ministrowi Stefanowi Krajewskiemu: Ma podać się do dymisji. Zapowiedzieli też serię protestów, które odbędą się „w najbliższym czasie”.
Niedawno w Siedlcach, gdzie minister Krajewski miał spotkanie na uczelni, rolnicy weszli na aulę z trumną i z klatką z pluszową świnią.
„Zdrajca polskiej wsi” – napisano na banerze.
– Wszędzie tam, gdzie minister się pojawi na otwartym spotkaniu, będzie komitet powitalny w postaci traktorów i różnego rodzaju gadżetów. Będzie tak do momentu podania się ministra do dymisji. Jeżeli pan minister uważa, że nie ma o czym z nami rozmawiać, to my uważamy, że nie powinien być dalej ministrem – powiedział szef rolniczego OPZZ Sławomir Izdebski.
Rolnicy są oburzeni tym, że według ministra nie ma tematów do rozmów z nimi. W mediach społecznościowych rolnicy podkreślili, że nie wziął udziału w Kongresie Rolnictwa RP, mimo zaproszenia.
„Stefan Krajewski nie wziął udziału w Kongresie, co jasno pokazuje, że deklarowana przez ministra chęć rozmów z rolnikami jest jedynie mitem. Rolnicy chcą dialogu i są gotowi do merytorycznej debaty – jednak ta wciąż jest blokowana” – przekazała organizacja.
Rolnicy zażądali od prezydenta Karola Nawrockiego, by zawetował uchwaloną 10 dni temu przez Sejm ustawę o „Aktywnym Rolniku”. Ta zmienia zasady przyznawania dopłat bezpośrednich. Pod koniec stycznia przyjął ją Senat bez poprawek.
Ustawa uznaje za rolników aktywnych zawodowo tych, którzy spełniają wskazane kryteria. Chodzi o posiadanie zwierząt lub korzystanie z wybranych płatności albo wsparcia inwestycyjnego.
Inni rolnicy będą musieli dokumentować ponoszenie kosztów działalności rolniczej albo uzyskanie przychodów ze sprzedaży produktów rolnych.
„W związku z obawami zwiększenia obciążeń dla małych gospodarstw rolnych ustawa wprowadza na rok 2026 rozwiązanie przejściowe, które pozwoli tym gospodarstwom na dostosowanie się do nowych regulacji” – podaje rmf24.pl.
W tym roku za aktywnych zawodowo zostaną uznani rolnicy, którzy w ubiegłym roku otrzymali dopłaty bezpośrednie w wysokości nie przekraczającej równowartości 1125 euro. To limit płatności na gospodarstwo w ramach płatności dla małych przedsiębiorstw, czyli nie większych, niż 5 ha.
„Wysokość kosztów oraz przychodów oraz katalog dokumentów potwierdzających poniesienie kosztów i przychodów z działalności rolniczej zostaną określone w rozporządzeniu ministra rolnictwa, które w najbliższych dniach trafi do konsultacji publicznych” – czytamy.
Jeśli prezydent Nawrocki podpisze ustawę, wejdzie ona w życie 15 marca.
