Strona głównaWiadomościPolskaSzpitale masowo zamykają oddziały całodobowe. NFZ jeszcze za to płaci

Szpitale masowo zamykają oddziały całodobowe. NFZ jeszcze za to płaci

-

- Reklama -

Szpitale publiczne zaczęły masowo składać wnioski o likwidację oddziałów całodobowych. Jak ujawniła „Rzeczpospolita”, do Narodowego Funduszu Zdrowia wpłynęło już 25 wniosków o tzw. „wykreślenie danego profilu systemu zabezpieczenia”. Siedem z nich zostało już rozpatrzonych, wszystkie pozytywnie.

Rozporządzenie Ministra Zdrowia, które zaczęło obowiązywać od 17 września 2025 r., pozwala szpitalom, które zrezygnują z oddziału całodobowego, pobierać przez dwa kolejne okresy rozliczeniowe 50 proc. dotychczasowego ryczałtu z NFZ, nawet jeśli oddział nie przyjmuje już pacjentów.

Ministerstwo Zdrowia określa ten mechanizm jako „zachętę do restrukturyzacji i racjonalizacji kosztów”. W ocenie skutków regulacji resort przyznał wprost, że nowe przepisy mają „ograniczać skalę zmniejszenia wysokości ryczałtu” po zamknięciu oddziału.

Informatorzy „Rzeczpospolitej” tłumaczą, że zmiany powinny dotyczyć przede wszystkim szpitali, w których sąsiedztwie funkcjonuje inna placówka dublująca dany oddział całodobowy, a zatem zmiana trybu na planowy lub jednodniowy „pozwoli na racjonalizację kosztów przy zachowaniu dostępu do świadczeń planowych”. W praktyce, dla dyrektorów zadłużonych szpitali nowe przepisy to często finansowa konieczność. Placówki nie są już w stanie utrzymywać oddziałów całodobowych przy obecnym poziomie finansowania ze strony NFZ.

Wnioski obejmują różne profile działalności. Jeden z przypadków dotyczy zmiany oddziału okulistyki z całodobowego na jednodniowy. Dyrekcja danego szpitala nie wyklucza przy tym całkowitej likwidacji oddziału w przyszłości. Nowe przepisy dopuszczają też szerszy zakres zmian: konsolidację oddziałów, ich łączenie, przekształcenie w tryb jednodniowy, planowy bądź opiekę długoterminową, a samorządy mogą integrować podległe im podmioty.

Eksperci zwracają uwagę, że system zmierza w kierunku tzw. ambulatoryzacji, czyli ograniczenia liczby hospitalizacji do przypadków, których nie da się zaopatrzyć na niższym poziomie opieki, oraz skrócenia czasu pobytu pacjentów w szpitalu.

Likwidacja oddziałów całodobowych dotyczy obecnie SP ZOZ w Radzyniu Podlaskim, SP ZOZ w Lesku i Leżajsku, Szpital Powiatowy w Chodzieży, Szpital Specjalistyczny w Pile, szpital MSWiA w Poznaniu oraz SP ZOZ w Kędzierzynie-Koźlu. W najbliższym czasie dojdzie kilkanaście kolejnych placówek w całej Polsce.

Zamknięte oddziały i tak będą jeszcze przez jakiś czas finansowane z naszych podatków. Wychodzi więc na to, że najlepszy oddział to taki, którego nie ma…

Źródło:Rzeczpospolita

Najnowsze