Poszukiwany listem gończym łódzki prawnik Paweł K., znany jako adwokat „od trumny na kółkach” został zatrzymany w czwartek po południu w mieszkaniu pod Hrubieszowem, gdzie się ukrywał. O ujęciu mężczyzny poinformowała Komenda Wojewódzka Policji w Łodzi.
Komisarz Adam Dembiński, oficer prasowy Komendy Wojewódzkiej Policji w Łodzi powiedział w czwartek, że Paweł K. został ujęty na terenie powiatu hrubieszowskiego w województwie lubelskim, pod adresem wytypowanym przez funkcjonariuszy specjalizujących się w ściganiu najgroźniejszych przestępców.
– Był całkowicie zaskoczony wizytą policjantów. Nie stawiał oporu podczas zatrzymania – powiedział PAP Dembiński.
Dodał, że poszukiwany był przekonany, że częste zmiany miejsca pobytu pozwolą mu uniknąć zatrzymania.
– Bezpośrednio po zatrzymaniu mężczyzna został przewieziony do jednostki policji, gdzie sporządzono niezbędną dokumentację i niezwłocznie zostanie doprowadzony do najbliższego zakładu karnego – powiedział oficer prasowy łódzkiej policji.
Paweł K., znany jako adwokat od „trumien na kółkach”, w marcu br. został skazany prawomocnym wyrokiem na półtora roku więzienia za spowodowanie wypadku, w którym zginęły dwie kobiety. Sąd Rejonowy w Olsztynie, przed którym toczył się proces łódzkiego adwokata, zlecił policji osadzenie skazanego w zakładzie karnym, ale z powodu nieobecności adwokata w miejscu zamieszkania, sąd wydał postanowienie o poszukiwaniu go listem gończym.
Do śmiertelnego wypadku spowodowanego przez Pawła K. doszło we wrześniu 2021 r. na drodze Barczewo – Jeziorany. Według aktu oskarżenia Paweł K., kierując Mercedesem naruszył zasady bezpieczeństwa w ruchu lądowym, przekroczył podwójną linię ciągłą i zjechał na przeciwny pas ruchu. Doprowadził do nieumyślnego wypadku drogowego – zderzenia z jadącym z naprzeciwka Audi 80. W rezultacie kierująca i pasażerka Audi zginęły na miejscu.
O śmiertelnym wypadku drogowym pod Barczewem stało się głośno, gdy niedługo po nim K. nagrał i opublikował w internecie film ze swoją wypowiedzią. Stwierdził w nim, że wypadek był konfrontacją bezpiecznego samochodu z „trumną na kółkach” i m.in. dlatego te kobiety zginęły. Wypowiedź zamieszczona na portalach społecznościowych zbulwersowała opinię publiczną.
Adwokat od „trumien na kółkach” usłyszał wyrok. Nie pojawił się w sądzie
