Senat odrzucił 28 stycznia projekt ustawy, którego pierwotnym celem była eutanazja i wspomagane samobójstwo. Po tym jak w komisjach zmieniono ważne zapisy, zastępując priorytet eutanazji opieką paliatywną, przeciw projektowi byli zarówno przeciwnicy eutanazji, jak i jej zwolennicy, których łagodna forma ustawy nie zadowala.
Oznacza to, że projekt wróci do izby niższej parlamentu w wersji przyjętej przez posłów 27 maja. Parlament będzie pracował nad ustawą w dniach 4-6 lutego w Komisji Spraw Społecznych, a następnie w dniach 16-23 lutego odbędzie się już debata na posiedzeniu plenarnym.
Niestety, w brzmieniu przyjętym w pierwszym czytaniu przez Zgromadzenie Narodowe, projekt ustawy obejmuje legalizację zastrzyków śmiercionośnych, a także wprowadza „przestępstwo utrudniania” eutanazji oraz obowiązek dla wszystkich instytucji (zakładów opieki zdrowotnej, domów opieki społecznej, w tym katolickich) przeprowadzania procedur eutanazyjnych na wniosek pacjentów.
W parlamencie 57 posłów wstrzymało się wówczas od głosu. Nacisk lobby eutanazyjnego spowodował, że nie odważyli się zagłosować „przeciw”. Opór senatorów może jednak zachęcić i posłów. Organizacje pro-life starają się lobbować za obroną chorych i najsłabszych osób.
Unia Rodzin zainicjowała w tej sprawie apel do społeczeństwa o poparcie swoich działań. Dodatkowo zachęca do wysyłania e-maili do swoich deputowanych. Opór jeszcze trwa.
Źródło: Związek Rodzin
