Strona głównaWiadomościPolitykaGawkowski broni cenzury w internecie: "Wolność bez odpowiedzialności (...) to bezsilność"

Gawkowski broni cenzury w internecie: „Wolność bez odpowiedzialności (…) to bezsilność”

-

- Reklama -

Tzw. ustawa cyfrowa nie ma nic wspólnego z hamowaniem innowacji czy „karaniem Ameryki” – grzmiał wicepremier, minister cyfryzacji Krzysztof Gawkowski w odpowiedzi na wpis ambasadora USA w Polsce Toma Rose’a. Dyplomata pochwalił bowiem prezydenta Karola Nawrockiego za zawetowanie ustawy.

Chodzi o nowelizację ustawy o świadczeniu usług drogą elektroniczną, którą prezydent Karol Nawrocki zawetował w piątek. Nowela miała zapewnić skuteczne stosowanie w Polsce przepisów unijnego aktu o usługach cyfrowych (DSA), dotyczących m.in. blokowania nielegalnych treści w internecie. Według prezydenta, wprowadziłaby ona „administracyjną cenzurę”.

- Reklama -

Przepisy zakładały, że urzędnicy UKE i KRRIT mogliby wydawać decyzje o blokowaniu treści dotyczących 27 czynów zabronionych, głównie Kodeksem karnym, zawierających m.in.: groźby karalne, namowę do popełnienia samobójstwa, pochwalanie zachowań o charakterze pedofilskim, propagowanie ideologii totalitarnych, a także nawoływanie do nienawiści i znieważanie na tle różnic narodowościowych, etnicznych, rasowych, wyznaniowych – w tym treści zawierające mowę nienawiści, rozpowszechniane w mediach społecznościowych. Ustawa wymieniała też treści naruszające prawa autorskie czy odnoszące się do nielegalnej sprzedaży towarów lub nielegalnego świadczenia usług.

Ważne weto prezydenta. Nawrocki przeciwko cenzurze w sieci

„Polska rozumie, że konkurencyjność równa się przetrwaniu. Dlatego prezydent Karol Nawrocki zasługuje na wielkie uznanie za zawetowanie ustawy wdrażającej w Polsce karny i antyamerykański akt o usługach cyfrowych” – napisał ambasador USA w Polsce Tom Rose na platformie X.

Zdaniem ambasadora, wdrożenie DSA osłabiłoby Polskę na wiele sposobów. Jak ocenił, akt „zdławiłby innowacyjność, karałby za osiągnięcia, tworzyłby ogromne bariery dla nowych podmiotów wchodzących na rynek i sprawiałby, że skalowanie działalności przez polskie firmy byłoby niemal niemożliwe”. Według Rose’a, wdrożenie DSA odebrałoby kapitał polskim innowacjom i oddało go „brukselskim biurokratom, prawnikom oraz audytorom”, a jasne zasady zastąpiłoby uznaniową regulacją.

„Polska nie wygrywa, stając się strefą zgodności dla technologii tworzonych gdzie indziej. Polska wygrywa, tworząc, rozwijając i eksportując. System, który karze za skalowanie, zapewnia zależność, a nie suwerenność” – napisał Rose w języku angielskim.

„Myli się Pan, Panie Ambasadorze!” – odpowiedział w języku polskim wicepremier Gawkowski na platformie X. „Szacunek dla partnerstwa Polski i Ameryki musi zaczynać się od faktów” – grzmiał we wpisie. Stwierdził też, że zawetowana ustawa o świadczeniu usług drogą elektroniczną „nie ma nic wspólnego z hamowaniem innowacji czy »karaniem Ameryki«”.

Przypomniał, że DSA działa w Europie bezpośrednio. Według Gawkowskiego, implementacja aktu w Polsce to „ochrona POLSKICH obywateli przed cyfrowymi patologiami”: nielegalnymi treściami, oszustwami, hejtem wobec dzieci i młodzieży. „Ani jeden jej zapis nie blokował inwestycji, rozwoju ani ekspansji firm w Polsce – bez względu na kraj ich pochodzenia. Przeciwnie, stawiał jasne zasady gry dla wszystkich” – twierdził Gawkowski.

„Wolność bez odpowiedzialności to nie suwerenność, to bezsilność. A silne państwo chroni swoje społeczeństwo, nie rezygnuje z tej ochrony w imię interesów korporacji. Nawet tych pochodzących z kraju naszego najważniejszego sojusznika” – napisał wicepremier.

W środę Gawkowski odpowiedział też na wpis Elona Muska, właściciela platformy X, który podobnie jak Rose, pochwalił weto. „Panie Elonie Musku, to weto to nie zwycięstwo, a hańba. Powinniśmy chronić naszych obywateli przed cyfrowymi ściekami, a nie bronić interesów tych, którzy pompują je na skalę przemysłową” – grzmiał wicepremier w serwisie X w języku angielskim.

„Szaleństwo”. Elon Musk krótko skomentował sytuację w Polsce

Zawetowana nowelizacja ustawy o świadczeniu usług drogą elektroniczną miała umożliwić prezesom UKE i KRRiT nakazywanie platformom internetowym usunięcie nielegalnych treści dot. 27 czynów zabronionych. Zgodnie z ustawą treść mogłaby być usunięta dopiero po decyzji sądu, jeśli użytkownik zaskarżyłby decyzję urzędników.

Od poniedziałku Ministerstwo Cyfryzacji prowadzi konsultacje społeczne ws. zawetowanej ustawy. Wiceminister cyfryzacji Dariusz Standerski przekazał tego dnia, że o dalszych działaniach w tej sprawie resort zadecyduje w ciągu kilkunastu dni. Zdaniem Gawkowskiego i Standerskiego, prezydent nie czytał ustawy, a weto ma podłoże polityczne.

8 grudnia ub. r. Komisja Europejska nałożyła karę wysokości 120 mln euro na platformę X za nieprzestrzeganie aktu o usługach cyfrowych w zakresie przejrzystości. KE prowadzi też postępowanie wobec Mety i TikToka. Platformy te – zdaniem Komisji – również naruszyły przepisy DSA w zakresie przejrzystości. Obu gigantom cyfrowym grozi kara w wysokości do 6 proc. ich całkowitego rocznego obrotu na świecie.

Akt o usługach cyfrowych (DSA) jest pierwszą na świecie regulacją cyfrową, która nakłada na firmy w całej UE odpowiedzialność za treści zamieszczane na ich platformach. W całości obowiązuje w krajach UE od 17 lutego 2024 r. Nakłada na duże platformy i wyszukiwarki internetowe wymagania dotyczące m.in. moderowania treści, w tym blokowania tzw. dezinformacji i mowy nienawiści, oznaczania treści oraz reklam politycznych, a także oceny potencjalnych zagrożeń dla użytkowników serwisów. Polsce grozi kara od TSUE za niewdrożenie przepisów.

Źródło:PAP

Najnowsze