Francja zakazała wjazdu do kraju dziesięciu brytyjskim aktywistom prawicowego ruchu działającego na rzecz powstrzymania nielegalnej imigracji. Członkowie ruchu Raise the Colours brali udział m.in. w niszczeniu przemytniczych łodzi, którymi próbowano przepłynąć przez kanał La Manche.
Dziesięciu brytyjskich aktywistów zaangażowało się w obliczu bezczynności francuskich służb w w akcje przeciwko przemytowi migrantów z wybrzeży północnej Francji i z regionu Pas-de-Calais do Anglii. Teraz otrzymali zakaz wjazdu do kraju, co ogłosiło francuskie Ministerstwo Spraw Wewnętrznych w środę, 14 stycznia.
Ministerstwo oświadczyło, że zostało „kilkakrotnie ostrzeżone o obecności aktywistów skrajnej prawicy” należących do ruchu Raise the Colour, i uznało, że ich działania „mogą spowodować poważne zakłócenia porządku publicznego”.
W związku z tym podjęło środki administracyjne zakazujące wjazdu i pobytu dziesięciu obywatelom brytyjskim, „zidentyfikowanym jako aktywiści ruchu”. Władze francuskie wszczęły też wstępne śledztwo w sprawie „przemocy” wobec migrantów w nocy z 9 na 10 września w Grand-Fort-Philippe (Nord) niedaleko Dunkierki, gdzie Brytyjczycy powstrzymali przeprawę migrantów.
Tam czterech mężczyzn „wymachujących flagami Wielkiej Brytanii i Anglii” zaatakowało „werbalnie i fizycznie grupę migrantów”, niszcząc im m.in. służące do przeprawy łodzie. Zawiadomienie o przestępstwie złożyła lewacka, proimigracyjna grupa, Utopia 56.
W 2025 roku 41 472 migrantów z powodzeniem przeprawiło się przez kanał La Manche z Francji małymi łodziami, aby dotrzeć do Wielkiej Brytanii przy znacznej bierności policji i służb granicznych. W lipcu 2025 roku oba kraje podpisały porozumienie, które miało powstrzymać to zjawisko i umocnić pozycję lewicowego premiera brytyjskiego Keira Starmera, ale okazało się ono mocno fasadowe.
Źródło: Le Figaro
