Sprawa asystentów parlamentarnych Frontu Narodowego trafiła do sądu apelacyjnego. Wcześniejszy wyrok odebrał Marine Le Pen bierne prawa wyborcze, co uniemożliwia jej start w wyborach prezydenckich w 2027 roku.
Rozprawa apelacyjna rozpoczęła się 13 stycznia o 13:30 w obecności Marine Le Pen, która ryzykuje w sądzie swoją polityczną przyszłość. Sala sądowa w Paryżu była wypełniona po brzegi. Proces dotyczy asystentów posłów FN w Brukseli, którzy byli w rzeczywistości zatrudniani do prac partyjnych w kraju. Była to wówczas częsta praktyka. Proces potrwa około miesiąca.
57-letnia Marine Le Pen ubrana w granatową marynarkę i różową bluzkę weszła na salę sądową na wyspie Cité w towarzystwie dwóch prawników. W tym procesie występuje w sumie 11 oskarżonych i potrwa on do 11 lutego.
Na sali przebywały setki dziennikarzy z całego świata. Składowi sędziowskiemu przewodniczy sędzia Michèle Agi. Zjednoczenie Narodowe (dawniej Front Narodowy) to obecnie duża partia parlamentarna, a Marine Le Pen jeszcze nigdy nie była tak blisko prezydentury. W przypadku potwierdzenia poprzedniego wyroku i zablokowania jej czwartegoi startu do prezydentury, zastąpi ją zapewne Jordan Bardella.
„Mam nadzieję, że Sąd Apelacyjny mnie wysłucha” – oświadczyła rano narodowa polityk na spotkaniu swojej grupy parlamentarnej w Zgromadzeniu Narodowym, dodając, że jest „w pewnym sensie pełna nadziei… ”. Wyrok z 31 marca 2025 roku skazał ją na cztery lata więzienia, z czego dwa lata w areszcie domowym z elektronicznym dozorem, grzywnę w wysokości 100 000 euro oraz, co najważniejsze, pięcioletni zakaz pełnienia funkcji publicznych ze skutkiem natychmiastowym.
Sędziowie uznali ją winną stworzenia w latach 2004–2016 „systemu” defraudacji funduszy wypłacanych przez Parlament Europejski na wynagrodzenia dla asystentów eurodeputowanych. Prokuratorzy argumentowali, że asystenci w rzeczywistości pracowali wyłącznie dla Frontu Narodowego i jego liderów. Szkody wyceniono na 3,2 mln euro. Argumentowano, że te środki wypłacane na asystentów są przeznaczone dla posła, a nie dla partii.
W tamtych czasach, FN nie posiadał posłów w parlamencie krajowym, ale miał ich sporo w PE, gdzie obowiązuje ordynacja proporcjonalna. Partia pokrywała z takich pieniędzy część swoich wydatków. Obok Marine Le Pen, rozprawa apelacyjna objęła także dawnych eurodeputowanych FN Louisa Aliota, Juliena Odoula, Nicolasa Baya i Bruno Gollnischa.
Marine Le Pen nie straciła nadziei na uniewinnienie, ale nawet wyrok skazujący nie przeszkodzi jej w kandydowaniu w wyborach prezydenckich w 2027 r., o ile zawieszenie praw będzie krótsze, niż dwa lata, a sędziowie powstrzymają się od nałożenia na nią kary noszenia elektronicznej bransoletki, uznawanej za uniemożliwiającej prowadzenie kampanii wyborczej.
En Francia, el futuro político de la ultraderechista Marine Le Pen se decide en los tribunales.
Hoy ha comenzado un juicio de apelación tras la condena por malversación de fondos públicos.
▶️https://t.co/ZgJQU9hav8 pic.twitter.com/t6xWCF1oMr
— Telediarios de TVE (@telediario_tve) January 13, 2026
