Strona głównaWiadomościŚwiatPartia Marine Le Pen przed wyborami pozbywa się radykałów i „oszołomów”

Partia Marine Le Pen przed wyborami pozbywa się radykałów i „oszołomów”

-

- Reklama -

Francuska partia Zjednoczenie Narodowe (RN) chce się coraz mocniej prezentować jako partia zwykłej prawicy. Niedawno analizy pokazywały; że jej rzekomo „skrajnie prawicowy” program, w rzeczywistości odpowiada programowi centroprawicy (RPR i Republikanie) z przełomu XX i XXI wieku.

Teraz zbliżają się wybory samorządowe i trwa czyszczenie list. RN nie chce już „czarnych owiec” w wyborach samorządowych, co zawsze było wykorzystywane w propagandzie przeciw tej partii. Laurent Jacobelli, poseł i rzecznik Zjednoczenia Narodowego mówił, że nie dla kontrowersyjnych kandydatów nie będzie miejsca na partyjnych listach.

- Reklama -

Podczas wyborów parlamentarnych w 2024 roku, RN było mocno atakowane za kontrowersyjne wypowiedzi niektórych kandydatów i mogło stracić trochę wyborców. Jacobelli, jako rzecznik partii, zapowiedział, że będzie „ścigać” kandydatów, których nazwał „czarnymi owcami”. Na listę takich „owieczek” można trafić za wypowiedzi „antysemickie lub rasistowskie”.

- Reklama -

Niedawno portal Mediapart ujawnił, że kilkunastu kandydatów RN jest oskarżanych o „rasistowskie, antysemickie lub homofobiczne wypowiedzi” lub powiązania z radykalnymi grupami. Jacobelli stwierdził, że nie uzyskali oni poparcia jego partii i chociaż zgłoszono takie kandydatury, to kandydaci usłyszeli – „nie”.

- Reklama -

Laurent Jacobelli był pytany o przykład Virginie D’Orsanne, kandydata Zjednoczenia Narodowego w Fougères (departament Ille-et-Vilaine). Jej radykalizm ma się opierać na wypowiedzi o tym, że „aborcja to regres społeczny” i słowach z 2016 roku, kiedy to nazwała kampanię „zapobiegania AIDS” wśród homoseksualistów „obrzydliwą propagandą ideologiczną”. Nawet w takim przypadku dość jasnej wizji wartości, rzecznik Jacobelli, unikał odpowiedzi i dość niejasno mówił, że „we Francji jest 36 000 gmin i trudno mi wszystkich znać”.

Wygląda o partyjne „czystki” i pozbywanie się kandydatów o bardziej wyrazistych poglądach. Portal Mediapart twierdzi nawet, że „Zjednoczenie Narodowe wdrożyło bezprecedensowy proces selekcji”. Czy jednak ustępstwa wobec propagandy lewicowej to dobra droga wygranej?

Źródło: Valeurs

Najnowsze