Strona głównaOpinieBraun sądzony za zgaszenie świeczek. Sommer: To jest proces o Polskę, to...

Braun sądzony za zgaszenie świeczek. Sommer: To jest proces o Polskę, to jest proces o wolność [VIDEO]

-

- Reklama -

Dziś druga rocznica zgaszenia świec chanukowych w Sejmie przez Grzegorza Brauna. Tak się złożyło, że ledwie kilka dni temu odbyła się pierwsza rozprawa sądowa w tej sprawie. – To pierwszy tego typu proces polityczny po 1989 roku. Mamy oto na ławie oskarżonych człowieka, który zajmował się sprzeciwianiem różnym patologiom – komentuje Tomasz Sommer.

W opinii Sommera stawka tego postępowania jest znacznie wyższa – to sprawa o wolność słowa, wyznania i suwerenność.

- Reklama -

Nie mam wątpliwości, że jest to proces, no jeśli nie pięćdziesięciolecia, to na pewno dekady. Pierwszy tego typu proces polityczny, na pewno pierwszy tego typu proces polityczny po 1989 roku. Mamy oto na ławie oskarżonych człowieka, który, no cóż, zajmował się sprzeciwianiem się różnym patologiom, w tym tej patologii ideologicznej, która miała miejsce w związku z celebracją kultu chanukowego w Sejmie Rzeczpospolitej – mówi w specjalnym nagraniu Sommer.

Przed gmachem sądu zgromadziło się blisko 100 osób, by wyrazić solidarność z oskarżonym, któremu – jak ironicznie zauważono – grożą „piękne wyroki” za walkę z „absurdami życia politycznego”.

- Prośba o wsparcie -

Akt oskarżenia, odczytany w sądzie, obejmuje szereg zdarzeń, m.in. naruszenie nietykalności byłego ministra zdrowia Łukasza Szumowskiego, uszkodzenie mienia (choinka, sprzęt nagłaśniający Niemieckiego Instytutu Historycznego) czy znieważenie uczuć religijnych poprzez zgaszenie świec chanukowych w Sejmie.

Już sama zawartość tych zarzutów jest po prostu śmieszna. Każdy z tych przypadków nie kwalifikuje się nie tylko na przestępstwo, ale nawet na wykroczenie, ale oczywiście tutaj prokuratura kwalifikuje to inaczej – komentuje Sommer, dodając, że najpoważniejszy zarzut dotyczący zgaszenia świec chanukowych opiera się na błędnym założeniu o charakterze religijnym tego aktu w przestrzeni sejmowej.

Palenie świeczki to nie jest czynność religijna. Dość powiedzieć, że tam ta świeczka miała się palić cały czas. Czy to oznacza, że Sejm został zmieniony w jakąś tam synagogę, bożnicę, trzecią świątynię i tam w tej chwili ma się cały czas w okresie chanuki palić świeczka i ma trwać permanentna czynność religijna? To jest jakiś zupełnie absurd – kontynuuje redaktor naczelny „Najwyższego Czasu!”.

Pierwszego dnia procesu Braun złożył wniosek o zmianę składu sędziowskiego. Sommer zwraca uwagę, że wątpliwości budzi presja ze strony Ministerstwa Sprawiedliwości oraz przeszłość wyznaczonego sędziego. Minister Waldemar Żurek już zapowiedział, że proces zakończy się na przełomie marca i kwietnia. Sąd nie uwzględnił wniosku.

Sommer wskazuje, że bez względu na wyrok, sprawa ta obnaża kondycję polskiego sądownictwa i konieczność głębokich reform, włącznie z opcją zerową dla „politykierów w togach”.

Szanowni Państwo, to jest proces o Polskę, to jest proces o wolność. To jest o wolność wyznania, wolność słowa przede wszystkim. To jest proces, który, mam nadzieję, zmieni oblicze Polski. (…) Zmianą, albo przynajmniej początkiem zmian, prawdziwych zmian w systemie politycznym i wreszcie, krótko mówiąc, te złogi po komunie, które ciągle dominują w polskim życiu społeczno-politycznym, wreszcie po prostu znikną – podsumował Sommer.

Kolejny termin rozprawy wyznaczono na 12 stycznia. Komentarz Sommera do obejrzenia poniżej.

 

Najnowsze