We wtorek w godzinach nocnych Straż Miejska w Olsztynie podjęła interwencję w związku z samochodem zaparkowanym na przejściu dla pieszych przy ul. Staszica. Silnik był włączony, a kierowca miał opuszczoną głowę. Jak się okazało, miał pudełko przeznaczone na legalną używkę, ale jego zawartość okazała się być „trochę” inna.
Straż miejska w Olsztynie podczas nocnego patrolu we wtorek zwróciła uwagę na dodge’a zaparkowanego na przejściu dla pieszych przy ul. Staszica. Samochód miał włączony silnik. Kierowca miał zaś opuszczoną głowę i wyglądał, jakby spał.
Strażnicy miejscy uznali, że mężczyzna może być pod wpływem alkoholu lub innych substancji. Funkcjonariusze zabezpieczyli kluczyki do pojazdu i nawiązali kontakt z kierowcą.
Mężczyzna miał wywoływać niepokój swoim zachowaniem i stanem psychofizycznym. W związku z tym wezwano policję.
Policjanci z Komendy Miejskiej w Olsztynie przebadali kierowcę alkomatem. Ten wykazał zero promili.
Podczas oświetlania miejsca zdarzenia jeden ze strażników miejskich znalazł pod przednim kołem od strony kierowcy kartę płatniczą i dozownik do tabaki. Przy pomocy policji ustalono jednak, że w pojemniku nie znajduje się tabaka, lecz biały proszek.
Na miejsce dotarł kolejny patrol policji. W samochodzie ujawniono wówczas broń gazową, kastet, duży pojemnik z gazem pieprzowym, kij bejsbolowy oraz inne substancje, które mogą być narkotykami.
Na miejsce skierowano później grupę dochodzeniowo-śledczą. Dalsze czynności w tej sprawie prowadzi policja.


