Strona głównaWiadomościPolitykaPrzymusowy "przegląd zdrowotny" dla Polaków? Bez niego nie będzie ubezpieczenia

Przymusowy „przegląd zdrowotny” dla Polaków? Bez niego nie będzie ubezpieczenia

-

- Reklama -

– Rekomenduję wprowadzenie obowiązkowego, odbywającego się co pięć lat przeglądu zdrowotnego, który gwarantowałby obywatelom utrzymanie ubezpieczenia – powiedziała prof. Małgorzata Gałązka-Sobotka z Uczelni Łazarskiego podczas Narodowej Debaty o Zdrowiu zorganizowanej w Sejmie.

Głównym deklarowanym przesłaniem wydarzenia – organizowanego wspólnie przez Sejm RP, Naczelną Izbę Lekarską oraz Kolegium Lekarzy Rodzinnych – jest osiągnięcie porozumienia ponad podziałami na rzecz poprawy jakości leczenia.

- Reklama -

Podczas części poświęconej reformie sektora prof. Małgorzata Gałązka-Sobotka twierdziła, że zdrowie stanowi fundament bezpieczeństwa państwa i powinno być traktowane nie jako koszt, lecz jako kluczowa inwestycja. Zauważyła przy tym, że wypracowywane działania muszą koncentrować się na budowaniu i pomnażaniu „kapitału zdrowotnego” całego społeczeństwa, a nie tylko na reagowaniu w momencie wystąpienia choroby.

- Reklama -

– Zdrowie to wartość, którą można akumulować, ale można też tracić. Dane epidemiologiczne wyraźnie pokazują, że nie nauczyliśmy się jeszcze właściwie zarządzać tym kapitałem. Bez niego nie będziemy w stanie rozwijać się ani dynamicznie, ani bezpiecznie – zarówno w wymiarze społecznym, jak i gospodarczym – przekonywała prof. Gałązka-Sobotka.

- Reklama -

Jak dodała, każda złotówka zainwestowana w profilaktykę i utrzymanie zdrowia przynosi rzekomo nawet czterokrotny zwrot, mierzony m.in. wyższą produktywnością i lepszym wykorzystaniem kapitału ludzkiego. Z tego względu uważa ona, że ciągłość ubezpieczenia zdrowotnego obywateli powinna być powiązana z regularnym przechodzeniem obowiązkowych badań profilaktycznych.

Do kwestii konieczności zmian w organizacji opieki odniosła się również prezes Naczelnej Rady Pielęgniarek i Położnych Mariola Łodzińska. Zwróciła uwagę, że punktem wyjścia dla każdej reformy musi być zapewnienie pacjentowi szybkiego dostępu do świadczeń.

– Reformę ochrony zdrowia powinniśmy zacząć od kluczowego pytania: Jak sprawić, by pacjent otrzymał właściwą pomoc bez zbędnego czekania? Dziś wyzwaniem pozostają bariery w dostępie do lekarzy POZ, specjalistów czy opieki domowej. Skrócona droga do świadczeń to nasz nadrzędny cel i dopiero początek zmian – zapowiedziała Łodzińska.

Uczestnicy debaty przypomnieli również o socjalnym wymiarze i powszechnym charakterze państwowej, przymusowo utrzymywanej i niskiej jakości usługi medycznej w Polsce – zwanej ładnie „opieką zdrowotną” – twierdząc , że bez państwowej ochrony zdrowia aż 95 proc. Polek i Polaków nie byłoby stać na pokrycie kosztów leczenia.

Tak więc Polacy zostali sprowadzeni do poziomu pośredniego między bydłem a przedmiotem, np. samochodem. Proponuje się prosty układ: Nie ma przeglądu, nie ma ubezpieczenia. A co w ramach „przeglądu” będzie musiało być zatwierdzone i zastosowane – rzecz jasna na koszt podatników – i jakie preparaty zaaplikowane – o tym nikt nie wspomniał.

W Narodowej Debacie o Zdrowiu biorą udział m.in. przedstawiciele lekarzy i tzw. strony społecznej. Resort zdrowia reprezentuje wiceminister Tomasz Maciejewski.

Zapowiadając zorganizowane przez Sejm wydarzenie, czerwony marszałek Włodzimierz Czarzasty stwierdził, że „debata nie będzie z nikim walczyła, a jej efektem będzie wielki plan dobrego funkcjonowania opieki zdrowotnej”. Tuż przed rozpoczęciem spotkania Czarzasty powiedział dziennikarzom, że traktuje to spotkanie ponadpartyjnie.

Podczas otwarcia spotkania marszałek Sejmu podkreślił, że zdrowie to obszar, który nie ma barw politycznych i zaapelował do polityków, by wsłuchali się w głos lekarzy i organizacji pacjenckich. Czarzasty głosił, że zdrowie to dobro publiczne, od którego zależy spójność społeczna oraz stabilność i rozwój gospodarki.

Najnowsze