Strona głównaGŁÓWNY13-letnia Roksana nie żyje. Kompromitacja policji i szokujący wątek transseksualisty

13-letnia Roksana nie żyje. Kompromitacja policji i szokujący wątek transseksualisty

-

- Reklama -

Ciało 13-letniej Roksany Jurczyszyn z Warszawy zostało wyłowione z Wisły. W sprawie pojawiają się tajemnicze wątki. Wiele osób skupia się na kompromitacji policji, ale mało wskazuje na transseksualistę, który kupował dzieciom alkohol oraz dostarczał narkotyki.

13-letnia Roksana zaginęła 10 października w Warszawie. Rodzicom powiedziała, że idzie spotkać się z przyjaciółką, w rzeczywistości jednak z innym towarzystwem udała się na bulwary wiślane. Tam, wg relacji znajomych, spożywała alkohol.

- Reklama -

Po pewnym czasie rodzice sprawdzili lokalizację telefonu i zorientowali się, że coś nie gra. Zadzwonili do córki, a ta zapewniła, że już wraca i za 10 minut będzie w domu.

- Reklama -

Kolejnego połączenia nie udało się nawiązać, jej telefon przestał odpowiadać. Wiadomo, że 13-latka pożegnała się ze znajomymi i poszła w stronę stacji metra. W międzyczasie skręciła na Most Świętokrzyski. Tam ślad po niej się urwał.

- Reklama -

Przez ponad dwa tygodnie trwały poszukiwania nastolatki. Rodzina narzekała na początkową opieszałość policji. Stołeczni funkcjonariusze mieli na poważniej wziąć się do roboty dopiero, jak sprawa stała się medialna.

Śledztwem zajęli się jutuberzy z dużymi zasięgami (kanały „Podejrzani” i „Kryminopedia”), zaangażowano prywatnego detektywa Kamila Sobkiewicza. Z ich ustaleń wynikało, że znajomi Roksany mieszali się w zeznaniach i podawali fałszywe tropy. Prawdopodobnie nie mieli nic wspólnego z samym zaginięciem 13-latki, a kłamali jedynie z obawy, że na jaw wyjdzie to, jak spędzają wolny czas. Alkohol a nawet narkotyki nie były im obce.

Co zdumiewające, kilka dni później ktoś wyczyścił niemal wszystkie konwersacji i wpisy Roksany z mediów społecznościowych.

Kompromitacja policji

27 października zwłoki Roksany z Wisły wyłowiła ekipa poszukiwawcza, w której udział wziął Daniel Dymiński, ojciec zaginionego w 2023 roku Krzysztofa Dymińskiego, który od tamtego czasu regularnie przeczesuje Wisłę i wyłowił już dziewięć ciał.

– Od znajomych Roksany dostałem prośbę, czy nie mógłbym się zaangażować w poszukiwania. Pływam od dawna. Ludzie wiedzą, że mam odpowiedni sprzęt. Ale i bez tego planowałem poszukać Roksany. Miałem taką potrzebę serca. Była w podobnym wieku, co mój syn, gdy zaginął – powiedział w wywiadzie dla wp.pl Dymiński.

Roksanę znaleziono w wodzie tuż przy Moście Świętokrzyskim, a więc tam, gdzie była widziana po raz ostatni. To stawia pytania, jakim cudem wcześniej na ciało nie natrafiły służby. Policja zapewniała, że przeszukała teren skrupulatnie, przy użyciu sonaru i nurków.

Wspomniani YouTuberzy wraz z detektywem również przeszukiwali Wisłę, ale skupili się na obszarze za mostem. Zrobili tak, ponieważ policja zapewniła ich, że wcześniejszy odcinek rzeki został już sprawdzony. Przełom nastąpił dopiero wtedy, gdy do akcji wkroczył Dymiński i błyskawicznie dokonał odkrycia.

W rozmowie z Wirtualną Polską na pytanie, jak ocenia fakt, że Roksany szukały służby, a to on znalazł ciało, odpowiedział wymijająco: – Nie chcę tego komentować.

Nieoficjalnie powiedział nieco więcej. „Daniel Dymiński opowiadał mi, że płynął za łódką komisariatu rzecznego. Oni środkiem rzeki, w białych koszulkach i szortach, on w wodoodpornym kombinezonie, sprawdzał każdy zaułek. Znalazł ciało minutę po tym, jak w tym miejscu przepływali funkcjonariusze” – pisze w mediach społecznościowych Magda Meśnik z wp.pl.

Była to zresztą odpowiedź na kąśliwą uwagę Marcina Wątrobińskiego, który stwierdził, że to „nie służby poszukują zaginionych, ale rodzice innych zaginionych”.

Szokujący wątek transseksualisty

Twórcy kanałów „Podejrzani” i „Kryminopedia” oraz detektyw Sobkiewicz wskazują na kolejny szokujący wątek. Znajomi zeznali, że Roksana nawiązała relację z tajemniczą 12-latką. W rzeczywistości był to 22-letni transseksualista, który udawał dziecko, aby wkraść się do towarzystwa innych dzieci.

Z relacji licznych świadków oraz zebranych materiałów wynika, że ten zmiennopłciowiec regularnie kupował i dostarczał nieletnim alkohol na warszawskich bulwarach nad Wisłą oraz w okolicach Złotych Tarasów. Świadkowie twierdzą też, że nie chodziło wyłącznie o alkohol, ale także o narkotyki.

– W mojej ocenie możemy mieć tu do czynienia z wątkiem pedofilskim. Ja dalej nie rozumiem, po co osoba pełnoletnia stylizuje się na osobę niepełnoletnią, spędza z nimi czas i doprowadza do stanu upojenia. Finalnie kończy się to też na różnych nocowankach… – mówi detektyw.

Nie ma pewności, czy w dniu zaginięcia Roksany mężczyzna podał jej narkotyki. Ustalono jednak, że oboje się wtedy kontaktowali. Nastolatka na pewno zażyła rano leki na padaczkę, a ich połączenie z alkoholem mogło wywołać stan przypominający odurzenie.

Ustalono też, że ten sam transseksualista działał podobnie, zanim trafił do Warszawy. Lokalna prasa w Tomaszowie Mazowieckim opisywała, jak pod jedną ze szkół podstawowych namawiał dzieci m.in. do zmiany płci czy na „różne akty”.

YouTuberzy podkreślają, że pomimo odnalezienia ciała Roksany, wątek transseksualisty trzeba dogłębnie wyjaśnić.

– Wątek demoralizacji tutaj na bulwarach nad Wisłą w stosunku do osób nastoletnich – mających 12, 13, 14 lat – nadal jest wątkiem aktualnym. Pojawia się alkohol, pojawiają się środki odurzające, pojawiają się sytuacje niebezpieczne… Kwestia samej demoralizacji tej młodzieży, tego alkoholu jest wątkiem, który powinien zostać pociągnięty zarówno przez nas, jak i przez służby – podsumowują.

Najnowsze