Strona głównaWiadomościPolskaKolejne referendum coraz bliżej. Odwołają żonę prominentnego polityka Koalicji Obywatelskiej?

Kolejne referendum coraz bliżej. Odwołają żonę prominentnego polityka Koalicji Obywatelskiej?

-

- Reklama -

W Gliwicach zakończyła się zbiórka podpisów popierających referendum w sprawie odwołania prezydent miasta Katarzyny Kuczyńskiej-Budki, prywatnie żony prominentnego polityka KO Borysa Budki. Według organizatorów zebrano ponad 18 tysięcy podpisów, czyli około 40 proc. więcej niż wynosiło wymagane prawem minimum. Teraz o tym, czy mieszkańcy faktycznie pójdą do urn, zdecyduje Wojewódzki Komisarz Wyborczy w Katowicach.

Inicjatywę referendalną prowadzi Stowarzyszenie GLIWICE2026. Zbiórka rozpoczęła się pod koniec sierpnia, po powiadomieniu komisarza wyborczego o zamiarze przeprowadzenia referendum. Jej przedmiotem jest odwołanie Katarzyny Kuczyńskiej-Budki z funkcji prezydent Gliwic.

- Reklama -

Aby wniosek mógł zostać rozpatrzony, inicjatorzy musieli uzyskać poparcie co najmniej 10 proc. gliwickich wyborców, czyli 12 716 prawidłowych podpisów. Na ich zebranie mieli 60 dni. Termin upłynął w niedzielę, 25 października.

- Reklama -

Inicjatorzy referendum przekazali, że zebrali ponad 18 tys. podpisów. Złożyli je do Komisarza Wyborczego w Katowicach. Urzędnicy mają teraz 30 dni na sprawdzenie ważności podpisów.

- Reklama -

Jeżeli komisarz uzna wniosek za spełniający wymogi, wyda postanowienie o przeprowadzeniu referendum. Głosowanie musi wtedy odbyć się najpóźniej w ciągu 50 dni od publikacji decyzji.

Samo przeprowadzenie referendum nie przesądzi jednak o losie prezydent. Aby wynik był wiążący, w głosowaniu musi wziąć udział co najmniej 3/5 liczby mieszkańców, którzy uczestniczyli w wyborach, podczas których Katarzyna Kuczyńska-Budka została wybrana. Do urn będzie musiało pójść co najmniej 29 364 osób spośród 127 207 uprawnionych do głosowania.

Główne zarzuty wobec prezydent Gliwic Katarzyny Kuczyńskiej-Budki z Koalicji Obywatelskiej

Co inicjatorzy referendum zarzucają prezydent Gliwic Katarzynie Kuczyńskiej-Budce?

  • Rezygnacja ze szpitala miejskiego. Według organizatorów na projekt wydano już publiczne pieniądze, a gotowa dokumentacja trafiła w odpowiednie miejsce. W międzyczasie wywrócono te plany do góry nogami. Zaproponowano budowę większego szpitala akademickiego we współpracy ze Śląskim Uniwersytetem Medycznym, co opóźnia rozwiązanie problemów gliwickiej służby zdrowia.
  • Kwestionowane wydatki miejskie. Inicjatorzy krytykują koszty działań promocyjnych i niektórych inwestycji. Wskazują m.in. na ponad 100 mln zł przeznaczone na ruiny Teatru Victoria oraz około 300 tys. zł na rzeźbę kciuka.
  • Sytuacja spółek miejskich. Zarzucają brak należytej kontroli i przejrzystości w podmiotach komunalnych, twierdząc, że radni nie mieli dostępu do części dokumentów dotyczących spółek dysponujących znacznym majątkiem.
  • Finansowanie Piasta Gliwice. Organizatorzy kwestionują przekazanie klubowi z Ekstraklasy około 70 mln zł z pieniędzy podatników w ciągu dwóch lat.
  • Niewywiązywanie się z obietnic. Zdaniem inicjatorów władze nie realizują części oczekiwań mieszkańców oraz obietnic z kampanii wyborczej. Krytykują też podwyżki opłat parkingowych i czynszów.
  • Sposób komunikacji z mieszkańcami. Zarzucają prezydent wydatkowanie znacznych środków na płatne działania w lokalnych mediach i monitoring nastrojów społecznych zamiast otwartego dialogu.

W uzasadnieniu inicjatywy wskazywano również, że w 2026 roku prezydent nie uzyskała wotum zaufania ani absolutorium z wykonania budżetu.

Najnowsze