Strona głównaWiadomościPolitykaWipler dorwany przez Dobrosz-Oracz. Tak poseł Konfederacji wytłumaczył się z zarzutów

Wipler dorwany przez Dobrosz-Oracz. Tak poseł Konfederacji wytłumaczył się z zarzutów [VIDEO]

-

- Reklama -

Wszystko, co robiłem, było zgodne z linią Konfederacji – zapewnia poseł Przemysław Wipler, komentując najnowsze doniesienia z jego udziałem.

Wirtualna Polska, w najnowszym artykule autorstwa Szymona Jadczaka i Łukasza Frątczaka, zarzuciła potencjalny konflikt interesów między obecna działalnością posła Wiplera a jego wcześniejszą aktywnością lobbingową.

- Reklama -

Wg wp.pl tematyka posiedzeń kierowanego przez posła Konfederacji Parlamentarnego Zespołu ds. Wolnego Rynku miała niemal dokładnie pokrywać się z interesami branż i firm, które wcześniej były klientami jego spółek doradczych. Więcej na ten temat można przeczytać w artykule Miliony w tle działalności Wiplera. Sejmowe inicjatywy miały pokrywać się z interesami dawnych klientów.

- Reklama -

Wipler nie odpowiedział na pytania wp.pl dotyczące tych zarzutów i w ostatniej chwili odwołał zaplanowany występ w programie „Tłit” na łamach tego medium, tłumacząc się korkami w Warszawie.

- Reklama -

Przed Sejmem został natomiast złapany przez przedstawicielkę rządowej TVP Info, Justynę Dobrosz-Oracz. Ze swoistego ping-pongu słownego i wzajemnego wchodzenia sobie w zdania można wyciągnąć jedną konkretną deklarację. – Wszystko, co robiłem, było legalne, było zgodne z linią Konfederacji – zapewnił Wipler.

– A etyczne? – dopytała Dobrosz-Oracz. – Oczywiście, że tak. Pani jest ostatnia od pouczania kogoś w zakresie etyki – odparł Wipler.

– Ja nie kradnę pieniędzy, ja nie robię majątku… – kontynuowała Dobrosz-Oracz.

Wtedy Wipler przestał się tłumaczyć i zażądał, by Dobrosz-Oracz powtórzyła zarzuty o kradzieży. Dalsza wymiana zdań odnosiła się głównie do tej tezy oraz do medialnej propagandy. Ostatecznie Wipler przestał odpowiadać na pytania Dobrosz-Oracz.

Najnowsze