Prokuratura Okręgowa, funkcjonariusze policji oraz pełnomocnik właściciela zoo w Łącznej doszli do porozumienia ws. przyszłości tamtejszych zwierząt. Podczas spotkania powołano również zespół reprezentantów stron celem uzgadniania dalszych kroków – poinformował w komunikacie rzecznik Prokuratury Okręgowej w Świdnicy Mariusz Pindera.
Podczas spotkania, którego gospodarzem był burmistrz Mieroszowa, zawarto porozumienie dot. zwierząt wciąż znajdujących się na terenie zoo w Łącznej.
„Ustalono, iż ZOO po zakończeniu czynności prokuratorskich zostanie przekazane pełnomocnikowi podejrzanego Marcina N. oraz udostępnione dotychczasowym pracownikom celem podjęcia opieki nad zwierzętami” – poinformował Pindera.
Wśród piątkowych ustaleń znalazł się zastrzeżenie, że podejrzani w śledztwie dot. zoo nie będą opiekować się zwierzętami.
Stan zdrowia zwierząt zostanie ponownie sprawdzony przez biegłych, a ich wnioski mogą być podstawą ewentualnej relokacji – poinformowała prokuratura.
Jak poinformowała w piątek na portalu X dolnośląska policja działania funkcjonariuszy na terenie zoo w Łącznej, prowadzone na polecenie prokuratury zostały zakończone.
Zoo pozostanie zamknięte co najmniej do poniedziałku – przekazała pełnomocniczka właściciela tego prywatnego ogrodu Marta Zając-Ossowska.
We wtorek prokuratura w asyście policji wkroczyła na teren prywatnego zoo w Łącznej k. Mieroszowa. Dokonano oględzin i zatrzymano pięć osób. Zwierzęta miały zostać zabrane do innych miejsc opieki.
We wtorek i w środę łącznie wywieziono 33 zwierzęta, część za granicę. Działania prokuratury były związane z zawiadomieniem, które złożyli działacze tzw. organizacji prozwierzęcych na temat złego traktowania zwierząt w zoo.
W czwartek wieczorem Sąd Rejonowy w Wałbrzychu nie uwzględnił wniosku prokuratury o aresztowanie właściciela prywatnego zoo w Łącznej. Właściciel placówki i cztery inne osoby usłyszeli zarzuty związane ze znęcaniem się nad zwierzętami.


