W rozmowie z Markiem Skalskim poseł do Parlamentu Europejskiego i lider Konfederacji Korony Polskiej Grzegorz Braun odniósł się do napięcia wokół Trybunału Konstytucyjnego, jakie eskalowało po ślubowaniu sędziego Macieja Berka. Wskazał, że Korona proponuje „opcję zerową”.
Braun ocenił, że Trybunał Konstytucyjny powinien być „ostoją państwa, stabilności i ustroju, i architektury administracyjnej”, ale nie jest, „skoro dochodzi tam do akcji nawet zdaje się, że i fizycznych”.
– Muszę powiedzieć, obserwując to z oddalenia (…), że zachodzę w głowę, dlaczego pozostają bierne w tej sprawie osoby pierwsze, drugie, trzecie w państwie, no bądź co bądź są jacyś ministrowie, byli, ale zawsze ministrowie, no i są obecni, uwaga, wicemarszałkowie. Jeśli marszałek post-PRL-owski, neoeurokołchozowy PZPR-owski Czarzasty, jeśli patronuje czy sam kreuje taką szopkę, takie przedstawienie, które – jak słyszymy z wypowiedzi p. prezydenta – jest po prostu spektaklem pustym, pustą formą, która nie zrodziła żadnej treści, nie zrodziła żadnego automatyzmu prawnego z p. Berkiem w roli protagonisty i z p. marszałkiem Czarzastym, jako tego samozwańczego kreatora sędziego Trybunału Konstytucyjnego – dodał.
– Skoro to czyni marszałek, to gdzie są wicemarszałkowie? Jeżeli p. sędzia Trybunału Święczkowski toczy jakąś tam walkę z przeważającymi siłami uzurpatorów, no to pytanie, dlaczego toczy tę walkę w osamotnieniu. Nie wiem, czy z własnego wyboru czy z zaniechania czyjegoś, zaniedbania. Cała ta sytuacja skłania do tego, żeby po raz kolejny wezwać nie tyle do resetu konstytucyjnego, bo ten reset po prostu wymagał jakiejś konsensualnej jednak zgody. No więc samo podniesienie takiej koncepcji implikuje, moim zdaniem, założenie niemożliwe do spełnienia, tzn., że się te walczące plemiona ze sobą zgodzą, że nastąpi jakiś rozejm, porozumienie, po czym wszystko się zakończy wesołym oberkiem – stwierdził.
Jak dodał, „Konfederacja Korony idzie o krok dalej i mówimy po prostu opcja zero w sądownictwie”. – Broniąc dzisiaj Trybunału Konstytucyjnego, jednak nie wahajmy się zadawać bardzo prostego pytania o celowość, sensowność podtrzymywania tego bytu – dodał, pytając z jakiego powodu nie przenieść by uprawnień TK do Sądu Najwyższego.
Braun podkreślił też, że dla niego „kropką nad i” są słowa prezydenta Karola Nawrockiego, który stwierdził, że Berek nie złożył przed nim ślubowania. – To moim zdaniem po prostu wyczerpuje temat – skwitował.
– Sam fakt jest oczywisty, ale stwierdzenie tego faktu przez pierwszą osobę w państwie doprowadza sytuację do takiego punktu, w którym każdy, kto chciałby ciągnąć tę operetkę, dopisywać do niej kolejne akty (…), po prostu kwestionuje urząd prezydencki – podsumował.


