Poseł Koalicji Obywatelskiej Katarzyna Kierzek-Koperska stała się nową gwiazdą Internetu po swoich wypowiedziach na temat mowy nienawiści i faszyzmu w Kanale Zero. Minęły już prawie trzy lata kadencji Sejmu, a tu okazuje się, że uśmiechnięci ukrywali przed szerszą publicznością prawdziwy skarb intelektualny.
Przypomnijmy, że w czwartek ustawę pozwalającą na blokowanie nielegalnych treści w Internecie, która pod pretekstem bezpieczeństwa wprowadza cenzurę w sieci. Pierwsza wersja przepisów w tej sprawie została zablokowana w styczniu przez prezydenta Karola Nawrockiego.
Za przyjęciem ustawy głosowało 242 posłów, 61 było przeciw, a 136 wstrzymało się od głosu. Poparli ją wszyscy biorący udział w głosowaniu przedstawiciele KO, w tym poseł Kierzek-Koperska.
Czytaj także: Cała Polska żyła atakami w szkołach. W Sejmie posłowie uchwalili pięć zamordystycznych ustaw. „Czarny dzień”
Co jest mową nienawiści?
– Źle pojęte poczucie wolności, które słyszymy od lat, czyli innymi słowy: nie wolno Wam wprowadzać cenzury. To nie jest cenzura – przekonywała Kierzek-Koperska.
– My mówimy o sytuacji, w której w sieci pojawiają się treści absolutnie niedopuszczalne i powiem szczerze, dziwię się trochę tej postawie z prawej strony sceny politycznej, bo przecież pewnie też macie dzieci małe… – kontynuowała.
W słowo wszedł jej jednak prowadzący. – Ale Pani wie, że w tej ustawie jest mowa nienawiści jako jedna z przesłanek? – zapytał Prusinowski.
– Mowa nienawiści, dokładnie – przytaknęła poseł KO.
– To jest tak pojemne pojęcie. Mową nienawiści, naprawdę tak jak słowo hejt, niektórzy każdą krytykę nazywają hejtem albo mową nienawiści – powiedział Prusinowski.
– Czy powiedzenie, że któryś minister jest głupi jest mową nienawiści, czy nie? – zapytał prowadzący program w Kanale Zero.
– No… nie wiem, powiem szczerze nie wiem – przyznała.
– No to mamy tu problem. Jak ktoś napisze, że minister jest głupi, to szef UKE miałby to usuwać? – dopytywał Prusinowski.
– Być może ta definicja jest bardziej nakierowana na te mowy faszystowsko-nazistowskie, żeby usuwać je od razu – stwierdziła Kierzek-Koperska.
Czym jest faszyzm
W studio dało się w tym momencie usłyszeć pytanie, co miałoby być ową mową faszystowską i nazistowską. Przedstawiona przez poseł KO definicja faszyzmu powala.
– Faszyzmem jest atak na drugiego człowieka słowny – stwierdziła polityk KO.
– To komunizm też jest atakiem na drugiego człowieka słownym. Proszę mi przytoczyć definicję i różnicę między faszyzmem a nazizmem w mowie – powiedział przedstawiciel Konfederacji Wolność i Niepodległość Mateusz Marzoch.
– Wie Pan, wystarczy wejść na te fora faszystowskie i Pan sobie poczyta… – zaczęła odpowiedź poseł na Sejm.
– Ja nie wchodzę, a Pani wchodzi? Co tam Pani wyczytała? – pytał Marzoch. Polityk KO stwierdziła jednak, że na owe fora nie zagląda.
W dalszej części dyskusji stwierdziła, że jej zdaniem „powinniśmy wprowadzić jakiekolwiek przepisy dotyczące usuwania takich treści”.


