Strona głównaGŁÓWNY15-letni nożownik z Wyszkowa miał na kasku kamerkę. Tusk chce z tego...

15-letni nożownik z Wyszkowa miał na kasku kamerkę. Tusk chce z tego powodu wprowadzenia cenzury i nie tylko

-

- Reklama -

– Miał kask z kamerką, jego intencją było filmowanie tego, co robił – powiedział premier Donald Tusk, komentując atak 15-latka w szkole we wsi Leszczydół-Nowiny koło Wyszkowa na Mazowszu. Nastolatek zaatakował nożem woźną, dyrektora i nauczycielkę. – 37-letnia woźna zmarła. Osierociła dwójkę dzieci – przekazał premier.

Około godz. 9.15 w szkole we wsi Leszczydół-Nowiny 15-latek zaatakował troje pracowników szkoły. Napastnikiem był były uczeń placówki.

- Reklama -

Premier na spotkaniu z ministrami przekazał, że chłopiec miał na głowie kask z kamerką.

- Reklama -

– Mamy do czynienia z nastoletnim zabójcą – stwierdził Tusk.

- Reklama -

37-letnia woźna zmarła mimo reanimacji. Była matką dwójki dzieci.

Premier Tusk polecił ministrom i szefowi swojej kancelarii zajęcie się rodziną zabitej kobiety. Życiu nauczycielki i dyrektora nie zagraża niebezpieczeństwo.

– Chciałbym przekazać najwyższe wyrazy uznania dla dyrektora i nauczycielki, dziś cała Polska powinna usłyszeć o ich bohaterstwie, nie zawahali się zaryzykować swojego życia, żeby nie doszło do jeszcze większej tragedii – powiedział Donald Tusk.

Dyrektor szkoły ujawnia wstrząsające szczegóły ataku 15-letniego nożownika. Mówi o trzech narzędziach. „Wyrwał mi się na chwilę i dopiero wtedy…”

Narada rozpoczęła się o godz. 13. Udział w niej wzięli: Premier, szef MSWiA, cyfryzacji, edukacji narodowej, zdrowia, koordynator służb specjalnych i komendant główny policji. Omawiano na niej zarówno dzisiejszy atak pod Wyszkowem jak i wczorajszy atak w Sierpcu. Tam 17-latek przyniósł do szkoły noże, a wcześniej opowiadał, że chce zrobić komuś krzywdę.

– Zadaniem moim i państwa jest zrobić wszystko, co w naszej mocy, by ograniczyć tego rodzaju działania – Ostrołęka i Wyszków będą symbolami dramatu i przede wszystkim znakami ostrzegawczymi – przekonywał premier Donald Tusk.

Dodał, że takie sytuacje mogą się jednak powtarzać.

– Obawiamy się ponurego fenomenu naśladownictwa – mówił Donald Tusk.

Premier mówił też o „radykalnie niemądrych challenge’ach wynikających z dotychczasowych dramatycznych zdarzeń”. Ma to być pretekstem do tego, by wydać decyzję o tym, by w szkołach co najmniej raz dziennie pojawiały się patrole policji. Jego zdaniem, może to odstraszyć potencjalnych sprawców. Pominął jednak fakt, że zapewne rozzuchwali to przestępców, którzy i tak nie mają przeciwko sobie zbyt wielu patroli, a mówimy o sytuacji ściągania coraz większej liczby imigrantów do naszego kraju.

Jak to w III RP, zamiast wykonywać istniejące przepisy, premier zapowiedział, że wprowadzi nowe cenzorskie prawo blokujące uznaniową „mowę nienawiści” w Internecie. Przypomniał przy tym, że taka cenzura już miała być wcześniej wprowadzona, lecz tę akurat zablokował prezydent Karol Nawrocki.

Tusk ubolewał, że „my dzisiaj nie możemy zablokować treści, tylko musimy się zwracać do sądu z uprzejmą prośbą do właściciela platformy czy dysponenta daną platformą”. Następnie przekonywał, że 15-letni bandyta mógłby transmitować przebieg napadu, a rząd nie mógłby zablokować takiego nagrania.

Tu należy zwrócić uwagę na manipulację. Po pierwsze, platformy posiadają swoje narzędzia i w przeważającej większości można w trakcie transmisji ją zgłosić. Dotyczy to szczególnie popularnych platform, na których zapewne transmisja by się odbyła.

Po drugie, ewentualny zamiar transmisji zbrodni nie ma nic wspólnego z tzw. mową nienawiści, która jest po prostu hasłem w bardzo niewymagający sposób uzasadniającym cenzurę wypowiedzi i wyrażania opinii. Można wprowadzić bez problemu przepisy zezwalające nakaz zaprzestania transmisji ze zbrodni bez naruszania wolności wypowiedzi, no ale wiadomo, że nie o bezpieczeństwo faktycznie tutaj chodzi.

Najnowsze