Sławomir Mentzen już dwa tygodnie temu na kanale Rymanowski Live próbował lobbować za przywróceniem przymusu niewolniczej pracy dla rządu w armii. Podał nawet przykłady z historii zza granicy, w tym z Francji, gdzie Jean-Marie Le Pen jako parlamentarzysta podał się do dymisji, by zaciągnąć się do armii i walczyć o kontrolę Algierii przez Paryż. Wówczas zapytano go, czy zrobiłby tak samo w razie wojny w Polsce, na co już nie odpowiedział.
Mentzen był dwa tygodnie temu gościem kanału Rymanowski Live. Mówił o armii i podał przykład francuskiego polityka, Jeana-Marie Le Pena.
– On w latach 50-tych był posłem w bardzo młodym wieku. I on się zaciągnął do armii francuskiej walczyć o utrzymanie francuskiej Algierii. Ale żeby to zrobić, musiał zrezygnować z bycia posłem – powiedział Mentzen.
Bogdan Rymanowski odczytał pytanie od widzów. Pani Monika zapytała, „czy pan Sławomir był w wojsku i czy w razie wojny pójdzie walczyć za Polskę, np. zrezygnuje pan z bycia posłem?” Po tym pytaniu nastąpiło chwilowe, milczące zawahanie się szefa Konfederacji.
– Nie byłem w wojsku. Kiedy szedłem na studia, jeszcze wtedy był pobór, byłem na tej komisji, kategorię A dostałem. Natomiast w wojsku nigdy nie byłem – przyznał Mentzen.
Nie odpowiedział natomiast, czy zrobiłby jak podany przez niego za przykład Jean-Marie Le Pen i porzuciłby poselski stołek, by ryzykować swoje życie i stan swojej rodziny, by bronić interesów rządu.
Warto przy tym zwrócić uwagę na jeszcze jedną rzecz – Le Pen miał wybór i go dokonał. Najpewniej też, będąc w kręgach władzy politycznej, jego rodzina miała odpowiednie zabezpieczenia. Normalny człowiek w przypadku prawa wprowadzającego niewolniczą pracę wyboru nie ma, a jego rodzina zostaje finansowo i społecznie osłabiona. Do tego porwanie mężczyzny osłabia jej bezpieczeństwo.
W Polsce natomiast 11 marca 2022 roku Sejm uchwalił, że posłowie, senatorowie oraz radni są automatycznie zwalniani z obowiązku pełnienia służby wojskowej w razie mobilizacji, stanu wojny oraz w czasie pokoju (np. z ćwiczeń wojskowych rezerwy).
Fragment tej rozmowy skomentował na X redaktor naczelny „Najwyższego Czasu!” Tomasz Sommer.
„Przykra sprawa. A przymusowy pobór to niewolnictwo” – podsumował Sommer.
Przykra sprawa. A przymusowy pobór to niewolnictwo. https://t.co/qlOdAgBwUJ
— Tomasz Sommer (@1972tomek) October 1, 2026


