W środę wieczorem doszło do pożaru na terenie naziemnej stacji bazowej satelitarnej łączności Starlink w Woli Krobowskiej na Mazowszu. Infrastruktura ta pozwala na łączność internetową w Europie Środkowo-Wschodniej, m.in. na Ukrainie. Według Straży Pożarnej miało dojść do podpalenia.
O sprawie donosi RMF FM. Właściciel posesji, na której usytuowana jest stacja zadzwonił późnym wieczorem w środę na numer alarmowy, zgłaszając pożar anten. Uszkodzeniu uległ także agregat prądotwórczy.
Na miejscu pojawiła się Straż Pożarna, która opanowała ogień. Pożar udało się ugasić.
Według wstępnych ustaleń, mogło dojść do podpalenia rozdzielni lub ogień pojawił się w wyniku zwarcia instalacji elektrycznej. Jak jednak podaje reporter RMF FM Krzysztof Zasada, zdaniem strażaków miało dojść do podpalenia.
Na miejscu zdarzenia pojawili się także policjanci oddziałów prewencji oraz funkcjonariusze z komendy wojewódzkiej. O sytuacji powiadomione zostały także Agencja Bezpieczeństwa Wewnętrznego oraz Centralne Biuro Śledcze Policji. Policja zabezpiecza ślady na miejscu pożaru, a teren wioski patrolowany jest przez funkcjonariuszy prewencji.
Baza naziemna w Woli Krobowskiej, wraz z podobną infrastrukturą koło litewskiego Kowna, zapewnia dostęp do internetu dużej części Europy Środkowo-Wschodniej. Na terenie stacji w Polsce znajduje się kilkanaście białych anten w kształcie kul, których średnica wynosi ok. 2 m. Całość otoczona jest blaszanym płotem.


