Ewa Zajączkowska-Hernik mówi „NIE” dla tzw. diety planetarnej, którą do szkół i przedszkoli wprowadziła szefowa resortu edukacji Barbara Nowacka. Europoseł Konfederacji Wolność i Niepodległość wskazała, że za pomysłem stoi nie kto inny jak Sylwia Spurek.
„Minister Barbara Nowacka od samego początku miała w poważaniu głos rodziców i od 1 września wprowadziła do szkół tzw. dietę planetarną, która ograniczyła dzieciom mięso, a wcisnęła posiłki wege. Kto za tym stoi? Sylwia Spurek, popaprana lewaczka, dla której nawet dojenie krowy zabija planetę. Jej organizacja Green REV Institute chwali się, że złożyli projekt nowelizacji do Ministerstwa Zdrowia, potem koordynowali konsultacje społeczne i ostatecznie ich »propozycja stała się prawem«” – wskazała Zajączkowska-Hernik.
„Mnóstwo dzieci nie chce tego jeść, chodzą głodne, rodzice są wściekli, a wiele posiłków ląduje w koszu” – tak oceniła rezultat wprowadzenia diety planetarnej do szkolnych stołówek europoseł Konfederacji.
Przywołała także statystyki. Według danych Urzędu Miejskiego w Otwocku, który zapytał rodziców, aż 72 proc. dzieci nowe posiłki w placówkach edukacyjnych nie smakują i nie czują się nimi najedzone. 66 proc. dzieci nawet nie chce jeść dań na bazie nasion roślin strączkowych.
Podobne wyniki przedstawił portal eDziecko, należący do wydawcy „Gazety Wyborczej”. Jak podkreśliła Zajączkowska-Hernik, „z kilku tysięcy osób niemal 61% stwierdziło, że nie podoba im się taki sposób żywienia i wielu rodziców przyznało wprost, że dzieci nie chcą jeść niektórych potraw”. „Takich głosów jest z całej Polski całe mnóstwo!” – dodała.
Europoseł wskazała też na słowa minister Nowackiej. – W domach rodzice mogą żywić dzieci jak chcą – stwierdziła szefowa resortu edukacji.
„Żenująca wypowiedź, która pokazuje, że komusza mentalność wjechała na pełnej. Całkowita arogancja, lekceważenie głosu rodziców i poczucie wyższości nad nimi. Rodzicie nie mogą decydować o żywieniu dzieci w szkołach, ale Spurek z Nowacką już tak! Dokąd my zmierzamy?” – pytała retorycznie Zajączkowska-Hernik.
„Lewactwo wjechało z buciorami do naszych szkół i zmusza dzieci do swoich fanaberii. Jak dla mnie mogą sobie jeść swoje roślinki od rana do nocy, ale nie godzę się na zmuszanie do tego innych, szczególnie najmłodszych. O potrzebach swoich dzieci mają decydować rodzice, a nie ideologiczni aparatczycy. Rozporządzenie do kosza, a Nowacka ręce precz od naszych dzieci!” – skwitowała europoseł Konfederacji.
NIE dla „diety planetarnej” w szkołach i przedszkolach❗🛑
Wszystkich rodziców, którzy nie chcą lewicowej ideologii w szkołach, proszę o podanie dalej tego apelu❗🔄Minister Barbara Nowacka od samego początku miała w poważaniu głos rodziców i od 1 września wprowadziła do szkół… pic.twitter.com/di02EizLw2
— Ewa Zajączkowska-Hernik (@EwaZajaczkowska) September 21, 2026


