Strona głównaMagazynWatykan wraca do gry. Papież Leon XIV sonduje Kreml

Watykan wraca do gry. Papież Leon XIV sonduje Kreml

-

- Reklama -

Dla Stolicy Apostolskiej wojna Rosji z Ukrainą stanowi trudne wyzwanie. Wiadomo bowiem, że w ten czy inny sposób  przekłada się na wszystkie kraje postradzieckie. Stolica Apostolska stara się, by ich katoliccy wierni korzystali z przysługujących im praw, a same Kościoły cieszyły się wolnością. Jej dyplomacja nie zapomina, zwłaszcza że katolicy żyją także w Rosji. A także dąży do tego, by dialog z Rosyjską Prawosławną Cerkwią został odmrożony. Jej celem jest też włączenie się do pokojowego procesu uregulowania wojny na Ukrainie i szukania rozwiązań zadowalających obie strony.

Papież Leon XIV jest gotów prowadzić dalej dialog zarówno z Moskwą, jak i Rosyjską Prawosławną Cerkwią. Robi to bez hałasu. Jego specjalny wysłannik, sekretarz do spraw stosunków z państwami abp Paul Richard Gallagher, ma złożyć trzydniową wizytę w stolicy Rosji. Będzie to pierwsza oficjalna wizyta przedstawiciela Watykanu tej rangi w Moskwie po wyborze Leona XIV. Analitycy sądzą, że nowy papież chce zademonstrować chęć wznowienia kontaktów z Kremlem, a także z Rosyjską Prawosławną Cerkwią.

- Reklama -

Z tą ostatnią te kontakty zostały zamrożone w 2022 r., kiedy patriarcha Kirył zmienił przewodniczącego Komitetu ds. Kontaktów Międzynarodowych Moskiewskiego Patriarchatu, mianując nim metropolitę Antonija, który w październiku 2022 r. oświadczył, że stosunki między Rosyjską Prawosławną Cerkwią a Kościołem rzymskokatolickim praktycznie uległy zamrożeniu. Obecnie Stolica Apostolska chciałaby te kontakty rozmrozić. Nie idzie jej tylko o kontynuowanie dialogu z Patriarchatem Rosyjskiej Prawosławnej Cerkwi, ale o poprawienie atmosfery wokół Kościoła rzymskokatolickiego w Rosji. Bardzo łatwo może być on bowiem uznany za „desant obcych sił w Rosji”. W terenie zarówno księża, jak i wierni są traktowani podejrzliwie.

- Reklama -

Jest to na rękę Cerkwi prawosławnej, której duchowni uznawali Kościół katolicki za konkurencję, która chce łowić ryby nie w swoim jeziorze. Wykorzystując kontakty z miejscowymi władzami, starają się utrudniać życie katolikom. A te mogą sporo. Nie zważając na obowiązujące prawo, mogą utrudnić im życie do tego stopnia, że wielu z nich zastanowi się, czy warto być katolikiem, czy nie lepiej zostać prawosławnym. Wątpliwości te mogą ogarniać zwłaszcza tych, którzy są katolikami świeżej daty. A tacy dominują wśród katolików w Rosji.

- Reklama -

Zagrożeni duchowni

Poza tym, żeby Kościół istniał i mógł działać, musi mieć księży i biskupów. Ci zaś w Rosji póki co w olbrzymiej większości nie są miejscowi. Pochodzą z Kościołów zagranicznych i nie mając obywatelstwa, muszą okresowo starać się o prawo dalszego pobytu w Rosji. Jest to dość skomplikowane, bo najpierw muszą wyjechać za granicę i stamtąd starać się o wizę. Dopiero po jej uzyskaniu mogą wrócić do Rosji, by starać się o prawo pracy w niej. Pozytywne załatwienie tej sprawy zależy od opinii wielu czynników. Nie tylko Federalnej Służby Bezpieczeństwa, ale także miejscowych przedstawicieli Cerkwi prawosławnej. Obecnie na przykład arcybiskupstwo w Moskwie ma wakat. W maju 2026 r., w związku z ukończeniem 75 lat, podał się bowiem do dymisji arcybiskup Pecci. Rolę moskiewskiego metropolity pełni apostolski administrator mianowany przez Leona XIV biskup Nikołaj Dubynin, Rosjanin z pochodzenia. By został on mianowany metropolitą, potrzebna jest tylko formalnie decyzja papieża. De facto jest to sprawa bardzo delikatna. Nowy metropolita powinien mieć aprobatę władz. Leon XIV zdaje sobie z tego sprawę i wie, że mianowanie metropolity Moskwy bez zgody Kremla wywoła skandal i poważnie zaszkodzi wzajemnym stosunkom.

Wśród zadań arcybiskupa Gallaghera jest z pewnością rozpoznanie tej sprawy i uzgodnienie kandydata i to nie tylko z Administracją Prezydenta, ale również Moskiewskim Patriarchatem. Wiadomo bowiem, że rosyjski prezydent liczy się ze zdaniem Patriarchy Kiryła i potrzebuje jego poparcia.

Kto zostanie metropolitą

Katolicy z Rosji oczekują też, że papież mianuje na metropolitę Moskwy znanego już z pracy w niej kapłana, który dobrze zna kraj i orientuje się w jego realiach. Obecnie w rosyjskim Kościele katolickim posługują następujący biskupi: Cyryl Klimowicz, formalnie obywatel Białorusi, z pochodzenia Polak, bp Klemens Pikkiel, Niemiec z dawnego NRD, bp Josif Werth, Niemiec z Kazachstanu mający obywatelstwo rosyjskie i bp Stephan Lipke, Niemiec mianowany biskupem w 2025 r., który pełni funkcję sekretarza Konferencji Episkopatu Rosji.

Każdy z nich może zostać metropolitą. Mieszkają w Rosji od dawna i są nieźle wpisani w rosyjski kontekst. Porozumienie jest konieczne, bo inaczej proces obsadzania katedry może przeciągnąć się na wiele lat…

Misja pokojowa

Arcybiskup Gallagher w Moskwie, jak przypuszczają analitycy, ma jeszcze ważniejszą misję. Ma wysondować, czy Stolica Apostolska ma zaangażować się w proces pokojowy na Ukrainie, czy nie. Stolica Apostolska jest gotowa zaangażować się w szukanie dróg zakończenia wojny, jeżeli Rosja jej pośrednictwem będzie zainteresowana. Inicjatywy poprzedniego papieża sukcesem się nie zakończyły i Stolica Apostolska chyłkiem się z nich wycofała, nie chcąc tracić prestiżu. Na razie Leon XIV potwierdził status specjalnego wysłannika ds. pokojowego uregulowania konfliktu na Ukrainie kard. Matteo Zuppi, mianowanego jeszcze przez papieża Franciszka.

W lipcu br. był on na Ukrainie, gdzie rozmawiał z prezydentem Zełenskim, odwiedził też obóz „Zachód-1”, w którym przebywają rosyjscy jeńcy. Kardynał interesował się warunkami ich przetrzymywania i nalegał na przygotowanie listy wszystkich jeńców do wymiany ich ze stroną rosyjską według schematu „wszyscy na wszystkich”. Spotkał się też z bliskimi żołnierzy, którzy zaginęli bez wieści. Kardynał chce swoją wiedzą podzielić się ze stroną rosyjską i liczy, że ta będzie tym zainteresowana. Kardynał spodziewa się też zgody rosyjskiej na odwiedzenie obozu, w którym w Rosji są przetrzymywani jeńcy ukraińscy. Chce zobaczyć, w jakich warunkach przebywają. Niewątpliwie jakieś punkty do zaczepienia kardynał Matteo Zuppi będzie miał. Czy Moskwa będzie nimi zainteresowana, pokaże czas.

Marek A. Koprowski

 


Tekst ukazał się w tygodniku „Najwyższy CZAS!” nr 35-36, 24 sierpnia – 6 września 2026 r. Do nabycia w najlepszych salonach prasowych lub w e-wydaniu na stronie Biblioteki Wolności.

Najnowsze