Na kary od roku do dwóch lat więzienia skazał w czwartek Sąd Okręgowy we Wrocławiu cztery kobiety, w tym dwie byłe urzędniczki Dolnośląskiego Urzędu Wojewódzkiego, oskarżone o niezgodną z prawem legalizację pobytu cudzoziemców w Polsce. Grupą kierowała Ukrainka. Wyrok jest nieprawomocny.
Według aktu oskarżenia cztery kobiety tworzyły zorganizowaną grupę przestępczą, która działała od stycznia 2019 r. do stycznia 2020 r. W jej skład wchodziły Dorota L. i dwie urzędniczki Dolnośląskiego Urzędu Wojewódzkiego we Wrocławiu z Oddziału Legalizacji Pobytu i Pracy Wydziału Spraw Obywatelskich i Cudzoziemców – Ewa K. i Beata T. Kierowała nią obywatelka Ukrainy Inna A. Grupa miała, według prokuratury, organizować obywatelom Ukrainy, wbrew obowiązującym przepisom, przekraczanie granicy RP i ułatwiać ich nielegalny pobyt w Polsce.
W czwartek sąd skazał Innę A. i Dorotę L. na rok i sześć miesięcy więzienia. Najsurowszą karę, dwóch lat więzienia, usłyszała urzędniczka Ewa K., a drugą pracownicę urzędu sąd skazał na rok więzienia w zawieszeniu na dwa lata. Wobec wszystkich kobiet została też orzeczona kara grzywny.
Sąd uniewinnił kobiety od zarzutu udziału w grupie przestępczej.
– Działanie Inny A. i Doroty L. miało charakter zorganizowany, ale nie w grupie przestępczej – powiedział sędzia Tomasz Kaszyca w ustnym uzasadnieniu wyroku.
Sędzia, opisując organizację procederu nielegalnego przekraczania granicy i późniejszej legalizacji pobytu obywateli Ukrainy w Polsce, wskazał, że pierwszym krokiem było uzyskiwanie poświadczających nieprawdę zaproszeń dla Ukraińców chcących przyjechać do Polski.
– Wręczanie korzyści majątkowych urzędniczkom miało przyspieszyć rejestrację zaproszeń i wydanie decyzji administracyjnych legalizujących pobyt i pracę obywateli Ukrainy – mówił sędzia Kaszyca.
Wskazał, że wówczas w Dolnośląskim Urzędzie Wojewódzkim były znaczne opóźnienia w wydawaniu takich decyzji.
– Kwestie wydawania tych decyzji nie były wówczas jasno uregulowane, a korzyści majątkowe były wręczane, aby przyspieszyć te procedury – powiedział sędzia.
Według aktu oskarżenia urzędniczki przyjęły kilkanaście tysięcy złotych, a część pieniędzy w euro i dolarach.
Na ławie oskarżonych w tej sprawie zasiadła również obywatelka Ukrainy Olena D., która – zdaniem śledczych – wręczyła łapówkę Ewie K. w kwocie 1,2 tys. zł. W tym przypadku korzyść majątkowa miała przyspieszyć wydanie pozwolenia na pracę i pobyt dla kolejnej z oskarżonych kobiet – Natalii G. Kobiety zostały skazane na kary grzywny.
Wyrok jest nieprawomocny.


