– Gdybyśmy teraz przesłuchali b. koordynatora SOR Szpitala Południowego Dawida Kacprzyka w charakterze świadka, wiedziałby już, jaką wiedzą procesową dysponujemy – powiedział PAP rzecznik Prokuratury Okręgowej w Warszawie prok. Piotr Antoni Skiba.
Rzecznik Prokuratury Okręgowej w Warszawie prok. Piotr Antoni Skiba w rozmowie z PAP na temat postępów w śledztwach dotyczących Warszawskiego Szpitala Południowego został zapytany m.in. o to, kiedy prokuratorzy przesłuchają lekarza Dawida Kacprzyka.
Prokuratura ta prowadzi dwa śledztwa w sprawie Szpitala Południowego. Pierwsze dotyczy oszustwa na kwotę ponad pół miliona złotych.
Drugie dotyczy nadużycia uprawnień przez funkcjonariusza publicznego. Postępowania zostały wszczęte po publikacji portalu zero.pl, w której opisano sprawę Kacprzyka – jako koordynator SOR-u w Szpitalu Południowym, a także radny KO warszawskiej dzielnicy Ursus, miał w trakcie specjalizacji z anestezjologii zarobić w 2025 r. 1,6 mln zł.
Na prowadzonym przez niego oddziale politycy KO mieli być przyjmowani bez kolejki, a kompleksowe badania miały być im wykonywane niemal bezpośrednio po dokonaniu przez nich rejestracji. Oczekiwali na nie w tzw. saloniku VIP.
Istnienie saloniku potwierdziła kontrola NIK. Więcej o tym w artykule poniżej.
NIK potwierdziła istnienie „saloniku VIP”. Co dzisiaj dzieje się z pomieszczeniem?
Prok. Skiba wyjaśnił, że Kacprzyk przesłuchiwany jako świadek będzie mógł odmówić odpowiedzi na pytania, gdyby ta pociągnęła go do odpowiedzialności karnej lub dyscyplinarnej.
– Na tym etapie śledztwa teoretycznie byłoby to pierwsze przesłuchanie, ale nie ostatnie. Ilość wątków sprawia, że musielibyśmy wyznaczyć kilka terminów na przesłuchanie. Świadek i jego obrońca wiedzieliby już, jaką wiedzą procesową dysponujemy – powiedział.
Wyjaśnił, że w tej chwili prokuratura analizuje przepracowane godziny, czas i miejsca przebywania lekarza w czasie deklarowanego wykonywania pracy nie tylko w Szpitalu Południowym, ale i w innych miejscach – szpitalach, uczelniach i urzędach.
– Pytanie: Kiedy, należy w tym śledztwie traktować nie jako oczekiwania co do terminów, ale warunków. Te warunki jeszcze nie zaistniały, lecz zaistnieją wcześniej niż się wszystkim wydaje i później niż wszyscy oczekują – zaznaczył prokurator Skiba.
Podkreślił, że narracja medialna wskazuje, a społeczeństwo oczekuje, by prokuratura przesłuchała Dawida Kacprzyka w charakterze podejrzanego.
– Aby przesłuchać kogoś w takim charakterze, materiał dowodowy powinien być już tak zgromadzony i przeanalizowany, by mówić o możliwości wydania postanowienia o przedstawieniu zarzutów – wyjaśnił.
– Na tym etapie weryfikacja materiału dowodowego nie pozwala na postawienie komukolwiek zarzutów. Zarzuty muszą być skrojone jak dobry garnitur, nigdy bez odpowiedniej miary i nie na wyrost – powiedział rzecznik warszawskiej prokuratury okręgowej.
– W ramach obu śledztw, zarówno w prokuraturze jak i w CBA, przesłuchanych zostało już kilkudziesięciu świadków, w sumie niemal czterdziestu – powiedział rozmówca PAP.
Dodał, że jeśli chodzi o sam SOR Szpitala Południowego, to prokuratorzy widzą konieczność przesłuchania około dwustu świadków.
