Rządowe Centrum Bezpieczeństwa poinformowało o wtorkowych testach syren alarmowych, które zaplanowano na terenie całej Polski. Do sprawy w mediach społecznościowych odniósł się lider Konfederacji Wolność i Niepodległość Sławomir Mentzen. Polityk wskazał na niepokojące aspekty.
We wtorek w godzinach 7-19 na terenie całego kraju będą uruchamiane syreny alarmowe – poinformowało Rządowe Centrum Bezpieczeństwa. To testy procedur i sprawności systemu w ramach planowych ćwiczeń pod kryptonimem „ALARM-2026”.
Do zaplanowanych testów odniósł się na portalu X Sławomir Mentzen.
„Dzisiaj od rana w całej Polsce w ramach ćwiczeń w wyły syreny alarmowe. To pewnie dobrze, że ktoś sprawdza, czy działają. Gorzej, że to pewnie jedyna istniejąca część obrony cywilnej, dlatego akurat syreny testujemy” – ocenił polityk Konfederacji WiN.
„Nikt nie będzie testował ewakuacji ani schronów, bo po prostu schronów nie ma” – dodał.
Jego zdaniem testowane powinny być także inne elementy. „Ale skoro testujemy nawet syreny, to nie wypadałoby jednak przetestować mobilizacji? Mamy w końcu armię mobilizowaną na czas wojny, więc skoro sprawdzamy te syreny, to sprawdźmy może, czy nasze brygady są w stanie się zmobilizować?” – pytał.
„Bo póki co, to testujemy syreny oraz ewakuację polityków. A co z resztą?” – zakończył Mentzen.
Dzisiaj od rana w całej Polsce w ramach ćwiczeń w wyły syreny alarmowe. To pewnie dobrze, że ktoś sprawdza, czy działają. Gorzej, że to pewnie jedyna istniejąca część obrony cywilnej, dlatego akurat syreny testujemy.
Nikt nie będzie testował ewakuacji ani schronów, bo po prostu…
— Sławomir Mentzen (@SlawomirMentzen) July 21, 2026
