Wpis opublikowany na jego portalu społecznościowym X 15 lipca wywołał kontrowersje. W odpowiedzi na wpis innego użytkownika na temat popularności Marine Le Pen, najbogatszy człowiek świata wyraził wsparcie dla kandydatki Zjednoczenia Narodowego. Wywołało to silne reakcje.
Wpis Muska dotyczący Marine Le Pen był zwięzły i jednoznaczny: „Ona jest ostatnią nadzieją Francji”. Jak to w przypadku ksenofobicznych Francuzów bywa, nie wszystkim wpis się spodobał. Nie będzie im Amerykanin wskazywał kandydata… Nie wykluczone, że Musk raczej ujął głosów Le Pen, niż dodał.
Elon Musk udzielił poparcia Marine Le Pen także w kwietniu 2025 roku, po jej pierwszym wyrioku skazującym w sprawie asystentów parlamentarnych. Razem z samym Donaldem Trumpem napisali: „Uwolnić Marine Le Pen”.
Francuskie media zaraz przypomniały, że Musk wspiera w Niemczech AfD, piszą nawet o „odruchu Pawłowa” Muska, który wspiera wszystko co poza establishmentem. Musk zabrał w sprawie Le Pen głos raz jeszcze i odpowiadając na wpis o tym, że jego autor ma nadzieję, że kandydatka narodowa będzie „mniej socjalistyczna w kwestiach ekonomicznych”, zapytał: „Czy istnieje we Francji duża partia, która nie jest socjalistyczna?”.
Niektórzy twierdzą, że RN może zawieść nadzieje Muska. W programie Le Pen nie ma już hasła masowej reemigracji, eurosceptycyzm jest mocno wyciszony, a wielu wyborców tej partii podziela poglądy „antyglobalistyczne”, ale też nie jest wolna od amerykanofobii.
Poparcie Elona Muska wywołało reakcje ze strony ministra spraw zagranicznych Francji Jeana-Noëla Barrota i Thierry’ego Bretona, byłego komisarza UE ds. cyfryzacji. Breton oświadczył: „rozpoczyna się sezon ingerencji” i zaapelował do władz o „czujność”, powołując się przy tym na „przestrzeganie praworządności”. I skąd my to znamy?
She is France’s last hope https://t.co/alN4E0hXbl
— Elon Musk (@elonmusk) July 15, 2026
