Strona głównaWiadomościŚwiatRuszyły wspólne manwery Chin i Rosji. Kolejna próba sił

Ruszyły wspólne manwery Chin i Rosji. Kolejna próba sił

-

- Reklama -

Chiny i Rosja rozpoczęły w poniedziałek 6 lipca doroczne ćwiczenia morskie u wybrzeży Chin. W tym roku manewry mają potwierdzić partnerstwo obydwu krajów i przedstawić alternatywę dla tego, co postrzegają jako „dominację Stanów Zjednoczonych nad porządkiem światowym”.

Ćwiczenia morskie mają miejsce u wybrzeży Chin i zbiegają się z testem rakietowym Pekinu przeprowadzonym na Pacyfiku, który mocno zaniepokoił m.in. Australię. Chiny i Rosja takie manewry prowadzą cyklicznie od wielu lat, ale obecnie są one szczególnie obserwowane przez kraje trzecie.

- Reklama -

Manewry „Wspólne Morze 2026” rozpoczęły się w Qingdao, dużym mieście portowym we wschodnich Chinach. Dotyczą ćwiczeń z zakresu „dowodzenia i koordynacji taktycznej ”, jak informuje chińskie Ministerstwo Obrony.

Marynarki wojenne Chin i Rosji wypłyną następnie na szersze wody, gdzie ma być ćwiczone rozpoznanie, ćwiczenia obrony przeciwlotniczej i przeciwrakietowej, a także ćwiczenia z użyciem ostrej amunicji. Następnie kontyngent sił morskich obu krajów weźmie udział we wspólnym patrolu w strefie morskiej Pacyfiku.

Informacja ta zbiega się z wiadomością o wystrzeleniu w poniedziałek „strategicznego pocisku rakietowego dalekiego zasięgu” z chińskiego okrętu podwodnego o napędzie atomowym na Pacyfiku. Marynarka wojenna podkreśliła, że pociski nie są wyposażone w głowicę jądrową.

Manewry „Wspólnego Morza” między obiema marynarkami wojennymi trwają od 2012 roku. Edycja 2026 potrwa do 13 lipca. Kreml bronił w poniedziałek chińskiego testu rakiety na Pacyfiku, co spotkało się z krytyką kilku krajów regionu. „Chiny mają suwerenne prawo do testowania swoich rakiet (…). Chiny nie stanowią zagrożenia dla nikogo na świecie ” – powiedział rzecznik Kremla Dmitrij Pieskow.

Australia określiła wystrzelenie rakiety, do którego doszło zaledwie kilka godzin po podpisaniu przez Australię i Fidżi ważnego traktatu obronnego, jako „destabilizujące dla regionu”.

Źródło: Le Figaro/ AFP

Najnowsze