Strona głównaGŁÓWNYBosak o stosunkach z Ukrainą. Wskazał na jeden błąd. "Tu już nie...

Bosak o stosunkach z Ukrainą. Wskazał na jeden błąd. „Tu już nie ma miejsca na żadne kombinacje. Wyszło to, co wyjść musiało”

-

- Reklama -

Wicemarszałek Sejmu i lider Konfederacji Wolność i Niepodległość Krzysztof Bosak odniósł się do zmian w stosunkach polsko-ukraińskich. Wskazał na jeden poważny błąd, jaki – jego zdaniem – nasze elity popełniły w ocenie sytuacji.

„To co do nas dociera w ostatnich tygodniach z Ukrainy jest szokiem dla dużej części polskich elit. W tym całym szumie informacyjnym warto zwrócić uwagę na jedną, bardzo poważną pomyłkę w ocenie sytuacji, dokonaną przez polskie elity” – wskazał Bosak.

- Reklama -

Jak napisał, chodzi o tezę, że „kult Bandery i OUN-UPA na Ukrainie nie ma antypolskiego charteru”.

„Ile razy to słyszeliśmy? Teraz wychodzi, że ta ideologia i ta tradycja są jednak immanentnie antypolskie. Nie da się rozdzielić ideologii i organizacji, które towarzyszyły ludobójstwu na Polakach od nienawiści do Polaków. To jest na poziomie kulturowym i duchowym to samo zjawisko” – podkreślił polityk Konfederacji.

„Nie było prawdą, że ukraińscy komentatorzy czy politycy «nie wiedzieli» i «nie rozumieli». To jakże częste, polskie zaklinanie rzeczywistości. Z obecnych komentarzy wynika, że wiedzieli, rozumieli i usprawiedliwiają to ludobójstwo” – dodał.

Bosak podkreślił, że jeżeli usprawiedliwia się „ludobójstwo dokonane na jakiejś grupie albo choćby unika potępienia go to ma to charakter wymierzony w tę grupę”.

„Tu już nie ma miejsca na żadne kombinacje. Wyszło to co wyjść musiało. Wbrew złudzeniom postmodernistów z prawicy i lewicy symboli i ideologii nie da się swobodnie reinterpretować. Mają swoją treść polityczną i treść duchową. Jeśli coś było złe sto lat temu to pozostaje złe także i dziś” – stwierdził.

„Polskie, inteligenckie kalkulacje i uniki przez ostatnie dekady były na antypodach opartego na prostocie i prawdzie podejścia «tak, tak, nie, nie». Jak zwykle pycha zaciemniła nam zdolność oceny sytuacji” – napisał.

W jego ocenie jednak „ta sekwencja fałszu, próżności, pogardy dla przodków i braku szacunku dla własnych rodaków o bardziej honorowym i prostolinijnym podejściu została wreszcie rozbita”. Jak dodał, „rozsypała się i utraciła swój niewolący charakter”.

„Stanęliśmy w prawdzie o naszych relacjach. Wiemy gdzie jesteśmy i możemy teraz wreszcie nie jako «środowiska kresowe», ale jako cały naród, definiować nasze oceny i cele w odniesieniu do prawdy i dobra wspólnego. Spójrzmy na tę sytuację jak na coś oczyszczającego z potwornego fałszu i nienazwanej hańby, które na nas ciążyły. Mamy już to za sobą. Pozostałe problemy są wbrew pozorom mniejsze, niż ten który mieliśmy sami ze sobą” – skwitował Bosak.

Najnowsze