Strona głównaWiadomościŚwiatNiemcy. Emerytowany ksiądz przekazał prostytutce ćwierć miliona euro. Obiecywała mu "poważny związek"

Niemcy. Emerytowany ksiądz przekazał prostytutce ćwierć miliona euro. Obiecywała mu „poważny związek”

-

- Reklama -

W Niemczech ksiądz katolicki korzystał z usług prostytutki. Następnie – rzekomo z „przywiązania i współczucia” – płacił jej pieniądze. Łącznie przekazał na nią prawie ćwierć miliona euro.

Relacja niemieckiego księdza katolickiego z prostytutką zakończyła się w sądzie. Rumunka poznała księdza w 2016 roku w klubie saunowym. Od 2022 roku był jej klientem. Kobieta zaczęła zwierzać się księdzu ze swojego życia. Mówiła oczywiście o trudnych sytuacjach życiowych i ciężkich chorobach. Ponadto prostytutka mówiła mu, że chce nawiązać z nim poważny związek.

- Reklama -

Bajki podziałały i nakłoniła księdza do przekazania jej łącznie ponad 240 tys. euro. Ksiądz zeznawał potem, że większość kwoty przekazał „z przywiązania i współczucia”. Rozwiązał przy tym trzy polisy ubezpieczeniowe na życie.

Potem niemiecki ksiądz postanowił nie przekazywać więcej pieniędzy prostytutce. Wówczas ta zagroziła, że poinformuje jego pracodawcę o świadczonych usługach seksualnych oraz że ujawni je publicznie w Internecie. Rumuńska prostytutka zrobiła potajemnie zdjęcia nagiego księdza i zapowiedziała ich publikację.

Sąd krajowy w Würzburgu skazał ją na dwa lata i 10 miesięcy pozbawienia wolności. 30-letnia Rumunka została uznana winną oszukania trzech klientów i wymuszenia od nich znacznych sum pieniędzy. Łącznie chodzi o 310 tys. euro, co wskazuje, że najlepszy łup zgarnęła od niemieckiego księdza. Ten występował w procesie jako główny świadek.

Oskarżona przyznała się do winy. Przed ogłoszeniem wyroku miała łzy w oczach i przekonywała, że jest jej „bardzo przykro” i rzekomo „nie zrobiła tego celowo”.

Jako, że to kobieta, ksiądz wyszukał okoliczności łagodzące. Wskazano na brak bycia wcześniej karaną w Niemczech oraz brak posiadania sieci kontaktów społecznych.

Obrona wskazywała, że czyny popełniono w ramach wieloletnich relacji, zaś kłamstwa są częścią zawodu prostytutki. Nie można więc – zdaniem obrony – winić kobiety za stwarzanie „iluzji związku u starszych klientów”. Ponadto miała mieć „trudne warunki życia” i „w pewien sposób wpaść w ten zawód”. W związku z tym rzekomo nie była wyrachowanym przestępcą oraz wykazała zdolność do refleksji i po odbyciu kary „z pewnością nie popełni już żadnego przestępstwa”, co świadczy o niesamowitych zdolnościach wróżbiarskich obrony.

Obrona chciała kary 2,5 roku więzienia. Prokurator wnosił o 3,5 roku. Ostatecznie otrzymała karę 2 lat i 10 miesięcy pozbawienia wolności, z czego osiem miesięcy w areszcie śledczym zaliczono już na poczet kary. Wyrok nie jest prawomocny.

Diecezja Würzburga wszczęła wobec emerytowanego księdza postępowanie kanoniczne z powodu „niewłaściwego zachowania księdza w ostatnich latach”.

Najnowsze