Strona głównaWiadomościPolskaNasza armia podbije Moskwę i pokona Putina. Ale póki co zbiera butelki...

Nasza armia podbije Moskwę i pokona Putina. Ale póki co zbiera butelki kaucyjne. „Sprzeciw wojskowych”

-

- Reklama -

Wojsko nie chce już zajmować się zbieraniem plastikowych butelek i zabiega o zmianę w systemie dystrybucji plastikowych opakowań. „Na razie armia zmuszona jest zorganizować system zbierania odpadów” – pisze w środę „Dziennik Gazeta Prawna”.

Wprowadzony w październiku ub. r. niepotrzebny i szkodliwy system kaucyjny zmusił Wojsko Polskie do samodzielnego organizowania zbiórki butelek, co delegowano na dowódców jednostek. Podpułkownik Piotr Płuciennik z Inspektoratu Wsparcia Sił Zbrojnych w rozmowie z „Rz” wyjaśnił, że wojsko zawiera umowy z operatorami systemu, którzy bezkosztowo dostarczają zaplecze logistyczne, platformy internetowe i skanery.

- Reklama -

Przykładowo, w jednej z jednostek utworzono 34 miejsca odbioru i 172 punkty zbiórki, a armia odzyskuje kaucję oraz środki za zbiórkę manualną.

„Sytuacja ta wzbudza sprzeciw wojskowych” – podkreśla „DGP”.

Generał Leon Komornicki, były zastępca szefa Sztabu Generalnego WP, nazywa to absurdem paraliżującym działanie armii. Jego zdaniem, winna jest wojskowa administracja i biuro prawne MON, które przeoczyły ten problem na etapie legislacji w latach 2023–2024.

Wojskowy apeluje o personalną odpowiedzialność urzędników, wskazując, że biurokracja ma destrukcyjną władzę nad potrzebami sił zbrojnych.

Jak czytamy w „DGP”, MON dostrzegło problem dopiero po sygnałach z garnizonów i próbuje go rozwiązać przy okazji prac nad ustawą o Rozszerzonej Odpowiedzialności Producenta. Wiceminister obrony narodowej Paweł Bejda poinformował, że aktualny projekt zakłada wyłączenie z systemu kaucyjnego napojów kupowanych bezpośrednio na użytek własny Wojska Polskiego oraz armii sojuszniczych.

Ponieważ ustawa utknęła w konsultacjach, a jej wejście w życie w 2026 r. się opóźnia, jednostki muszą nadal zbierać butelki lub liczyć się ze stratami.

Najnowsze