Rząd Szwecji zapowiedział w poniedziałek wprowadzenie przepisów, które będą umożliwiały przejmowanie należących do Rosjan nieruchomości położonych w pobliżu obiektów wojskowych. W 2017 r. powiązany z Kremlem biznesmen kupił dom przy bazie szwedzkiej marynarki wojennej.
Według rządowego komunikatu sędziemu Sądu Najwyższego zlecono przygotowanie ekspertyzy, w której ustali, jak umożliwić przymusowe przeniesienie własności prywatnej na skarb państwa.
– Oznacza to, że otrzymamy nowe narzędzie do powstrzymania osób, które wykorzystują nieruchomość na przykład do planowania sabotażu lub szpiegowania – podkreślił minister obrony Pal Jonson.
Analiza ma też ustalić, jakie odszkodowanie należałoby się właścicielowi działki lub domu, a także czy nowe przepisy nie będą naruszać ustawodawstwa międzynarodowego.
Zapowiedziana reforma prawa jest pokłosiem sprawy ujawnionej przez gazetę „Expressen”. Powiązany z Kremlem rosyjski biznesmen Stanisław Aleszczenko, posiadający również paszport cypryjski, w 2017 r. kupił dom z działką przy linii brzegowej w archipelagu sztokholmskim na wyspie Muskoe. Pod jej skałami znajduje się tajna w okresie zimnej wojny baza szwedzkiej marynarki wojennej. W 2019 r. siły zbrojne Szwecji powróciły w to miejsce.
Jak podało Szwedzkie Radio, sąd nakazał Rosjaninowi zapłatę 700 mln koron (ok. 64 mln euro) należnego podatku. Mężczyzna utrzymywał, że nie mieszka w Szwecji. Formalnie nieruchomość, rozbudowana do powierzchni 600 mkw., należy do jego żony Tatiany Sazonowej. Kobieta w rozmowie z mediami twierdziła, że nie wiedziała, że dom znajduje się przy obiekcie wojskowym.
Podziemną bazę w Muskoe marynarka wojenna opuściła w 2004 roku, gdy szwedzkie władze zdecydowały o zmniejszeniu wydatków na wojsko z powodu spadku zagrożenia. We wnętrzu skał utrzymywano działania związane z obronnością, m.in. funkcjonowała tam stocznia prowadzona przez koncern zbrojeniowy Saab. Baza pozwala okrętom wpłynąć do jej wnętrza, sprawiając, że są niewidoczne z powietrza. Wyspa połączona jest z lądem tunelem, z którego korzysta także ludność cywilna. Na powierzchni znajdują się głównie domy letniskowe.
W ostatnim czasie szwedzkie media pisały o zakupie nieruchomości w pobliżu lotniska w Vaesteras, ok. 100 km na zachód od Sztokholmu, przez związany z Kremlem Rosyjski Kościół Prawosławny z przeznaczeniem na cerkiew. Służby specjalne SAPO alarmowało wówczas o prowadzonej tam działalności szpiegowskiej.
Były minister obrony Szwecji Peter Hultqvist alarmował w ubiegłym roku, że według jego szacunków 152 obywateli Rosji posiada 247 nieruchomości na północy kraju oraz w okolicach Sztokholmu, a niektóre z nich znajdują się w pobliżu strategicznych firm i obiektów wojskowych.
(PAP)
