Pomimo wynegocjowanego rozejmu, Izrael zaatakował z powietrza na południu Libanu. W nalotach zginęło dziewięć osób, w tym generał brygady, którego głównym zadaniem było egzekwowanie niedawnego zawieszenia broni i wyparcie bojowników Hezbollahu z regionu. Tel Awiw oficjalnie wyciera sobie usta frazesami o bezwzględnej walce z Hezbollahem, po czym z premedytacją eliminuje człowieka, który miał tę organizację zneutralizować.
Do dramatycznych wydarzeń doszło na drodze łączącej miejscowości Khardali i Nabatieh. Obszar ten, leżący na południu kraju, zgodnie z najnowszymi, wynegocjowanymi przy mediacji USA ustaleniami, miał podlegać wyłącznej kontroli regularnych sił rządowych Libanu.
To właśnie tam izraelskie lotnictwo uderzyło w pojazd wojskowy. Wśród dziewięciu ofiar jest generał brygady Libańskich Sił Zbrojnych (LAF), Wasam Sabra.
Generał odpowiadał bezpośrednio za realne wdrażanie rozejmu, który, z udziałem USA, osiągnięto 4 czerwca. Do jego obowiązków należało przede wszystkim wycofanie Hezbollahu z obszaru na południe od rzeki Litani oraz zapobieganie jakimkolwiek dalszym incydentom na granicy z Izraelem.
Libańska armia w oficjalnym komunikacie określiła atak mianem „barbarzyńskiego” i wprost oskarżyła stronę izraelską o celowe podważanie i sabotowanie najnowszych wysiłków pokojowych. Strona libańska podkreśla absurd sytuacji, w której bomby spadają na konwój mający za zadanie przywrócenie stabilności i usunięcie z regionu bojowników, z którymi Izrael, przynajmniej oficjalnie, toczy wojnę.
Tel Awiw twierdzi z kolei, że libański pojazd wojskowy wjechał do „aktywnej strefy bojowej” bez wcześniejszej koordynacji działań z izraelską armią. Izraelskie dowództwo ograniczyło się do wydania lakonicznego oświadczenia, informując jedynie, że „incydent jest szczegółowo analizowany”.
Władze w Tel Awiwie konsekwentnie powtarzają na arenie międzynarodowej, że ich operacja militarna wymierzona jest wyłącznie w struktury terrorystyczne Hezbollahu, a państwo i armia libańska nie są ich wrogiem. Zlikwidowanie generała, którego nadrzędnym celem było dokładnie to, czego oficjalnie domaga się Izrael, stawia te deklaracje pod ogromnym znakiem zapytania.
Izrael zabił dziś generała brygady libańskiej armii, która miała egzekwować zawieszenie broni w południowym Libanie i działać na rzecz usunięcia Hezbollahu z tego obszaru.
— Wojciech Szewko (@wszewko) June 6, 2026
