Żołnierz Karol S., którego sąd uniewinnił za oddanie ostrzegawczych strzałów do imigrantów na granicy z Białorusią, wystąpił z apelem do polityków. Zwrócił się przede wszystkim do Przemysława Wiplera z Konfederacji.
Wojskowy Sąd Garnizonowy uniewinnił Karola S. od zarzutu przekroczenia uprawnień i narażenia osób na bezpośrednie niebezpieczeństwo utraty życia albo ciężkiego uszczerbku na zdrowiu.
– Sąd absolutnie nie zgodził się z aktem oskarżenia – powiedział sędzia Radosław Hunek.
Oskarżony był – jak mówił sędzia – bardzo dobrze wyszkolonym żołnierzem i miał bardzo dobre wyniki ze strzelania. W ocenie sądu strzały, które oddał wówczas przy granicy z Białorusią, nie były wycelowane w osoby tj. w funkcjonariuszy SG, żołnierzy i migrantów. – Jak słusznie wyjaśnił oskarżony – gdyby chciał, żeby ktoś zginął, to by zginął – wskazał sąd.
CZYTAJ WIĘCEJ: Bronił ojczyzny, trafił przed sąd. Jest wyrok ws. żołnierza, który strzelał do imigrantów na granicy z Białorusią
Uniewinniony żołnierz apeluje do polityków
Po wyroku uniewinniającym Karol S. rozmawiał z licznie zgromadzonymi przedstawicielami mediów. Dziękował m.in. za wsparcie „kolegów, koleżanek z kompanii” czy „przyjaciół z cywila”.
Żołnierza pytano, czy jego zdaniem wysyłani na granicę mundurowi są odpowiednio przeszkoleni z działań przygranicznych. Przed sądem padło stwierdzenie, że szkolenie takie trwa 45 minut.
– Powiem Pani tak, jednostka jednostce nierówna, kompania kompanii nierówna. Powiedzmy na jednej kompanii ludzie są dobrze szkoleni, na innej nie. Tak samo to zależy od jednostki. Ja uważam, że zostałem odpowiednio przeszkolony. Ale nie będę się też wypowiadał w imieniu całej armii – powiedział.
Według relacji Mateusza Kasiaka z Radia ZET, żołnierz zaapelował też do polityków, aby nie wykorzystywali wyroku do bieżącej polityki, aby nie robili sobie na nim pozytywnego PR-u. – Pamiętam hipokrytę pana Wiplera z Konfederacji, który po posiedzeniu BBN w czerwcu 2024r. wygadywał na mój temat oszczerstwa – powiedział krótko Karol S.
Co takiego mówił wówczas Wipler? Przekazał, że podczas posiedzenia RBN powiedziano, iż to nie był pierwszy przypadek nieprawidłowego użycia broni przez tych konkretnych żołnierzy. Według relacji posła, ich koledzy ze służby po prostu się ich bali.
– Okazało się, że to nie był pierwszy raz użycia w sposób nieprawidłowy broni przez tych konkretnych żołnierzy. Ich koledzy się bali, bo oni strzelali w kierunku nie tylko wycofującej się grupy osób, które forsowały granicę, ale też w kierunku, w którym byli ich koledzy żołnierze i funkcjonariusze Straży Granicznej – mówił Wipler.
Podobne informacje przekazał m.in. Marek Sawicki z PSL-u, który mówił wówczas, że „od kilku dni mamy już pełne materiały, że ci żołnierze nie strzelali do uchodźców przekraczających granicę, tylko strzelali także wzdłuż granicy, tworząc zagrożenia dla kolegów strzegących granicy”.
Karol S. apeluje do polityków, żeby nie robili sobie na jego wyroku PR: „Pamiętam hipokrytę pana Wiplera z Konfederacji, który po posiedzeniu BBN w czerwcu 24r. wygadywał na mój temat oszczerstwa”. @RadioZET_NEWS Proces przetrwał dzięki bliskim. Teraz chce wrócić do służby. pic.twitter.com/wzlX4zoWWV
— Mateusz Kasiak (@mateusz_kasiak) May 27, 2026
