Jastrzębska Spółka Węglowa zmaga się z najpoważniejszym kryzysem finansowym w swojej historii. Jednocześnie ujawnione niedawno dane pokazują, że w tym samym czasie spółka wydawała dziesiątki milionów złotych rocznie na funkcjonowanie związków zawodowych.
Sytuacja finansowa JSW jest dramatyczna. W pierwszym kwartale 2026 roku spółka zanotowała 615,9 mln zł straty netto, a zarząd pod koniec kwietnia alarmował, że od sierpnia firma może utracić płynność finansową.
Problemy narastały przez ostatnie dwa lata. W samym pierwszym kwartale 2025 roku strata netto wyniosła 1,363 mld zł wobec 9,7 mln zł rok wcześniej, a przychody skurczyły się z 3,414 mld zł do 2,438 mld zł. Po dziewięciu miesiącach 2025 roku narastająca strata netto grupy sięgnęła już 2,869 mld zł przy przychodach 7 mld zł.
Główne przyczyny to niskie ceny węgla koksowego na rynkach światowych, słaba kondycja europejskiego hutnictwa, a także gwałtowny wzrost kosztów pracy, w tym gwarancje zatrudnienia do 2031 roku, które poprzedni zarząd przedłużył jeszcze w 2021 roku.
Związki zawodowe ciągną kasę
Na tym tle szczególną wymowę mają ujawnione przez biuro prasowe JSW dane dotyczące kosztów działalności związkowej. Łączne koszty funkcjonowania związków zawodowych w spółce tylko w 2023 roku wyniosły około 34,3 mln zł. W dłuższej perspektywie skala wydatków jest jeszcze bardziej uderzająca: koszty oddelegowania pracowników do prac związkowych w latach 2015–2024 wyniosły 191,6 mln zł, co daje średnio ok. 19 mln zł rocznie. Oznacza to, że w ciągu dekady na wynagrodzenia etatowych związkowców przeznaczono niemal 200 mln zł ze środków spółki.
Na koniec 2023 roku w spółce funkcjonowały aż 82 organizacje związkowe, a wskaźnik uzwiązkowienia sięgał 182,5 proc. Oznacza to, że statystycznie każdy pracownik należał średnio do dwóch różnych związków. Na koniec marca 2024 roku aż 107 pracowników było całkowicie zwolnionych z obowiązku świadczenia pracy. W pełnym wymiarze godzin pełnili oni wyłącznie funkcje związkowe. Kolejne 15 osób korzystało z częściowych oddelegowań.
Zasadność finansowania związków zawodowych już sama w sobie budzi słuszne wątpliwości. Prawdziwym kuriozum jest jednak sytuacja, w której spółka balansująca na krawędzi upadłości, zamiast radykalnie ciąć koszty, lekką ręką topi dziesiątki milionów złotych na utrzymanie 82 organizacji związkowych…
