„Twórcy polskiego systemu kaucyjnego nie wiedzą: ile Polacy zapłacili kaucji, ile kaucji nie zostało zwróconych, ile kosztuje cały system ani też ile pieniędzy trafiło dotąd do operatorów systemu” – ustaliło wp.pl. Przyznało to samo Ministerstwo Klimatu w odpowiedzi na pytania w trybie dostępu do informacji publicznej. Formalne rozliczenia będą znane dopiero w przyszłym roku.
Wiceminister klimatu i środowiska Anita Sowińska podsumowała po raz pierwszy system kaucyjny, oczywiście w tonie, jakby było to coś dobrego i pozytywnego. W pierwszych miesiącach działania systemu zebrano 520 mln butelek i puszek z kaucją. Przekonywała, że system działa na „pełnych obrotach” i wpływa na zachowania konsumentów.
Ten fragment o „wpływie na zachowania konsumentów” jest wybitnie głupi i bezczelny. W końcu jeśli państwo nakaże każdemu płacić 20 tys. zł haraczu w ciągu roku, to to również wpłynie na zachowania konsumentów.
Wskazana ilość butelek i puszek to konkretne pieniądze. Co z tymi, które nie zostały zwrócone? I tu się pojawiają schody, a właściwie wielka niewiadoma. Bo nikt nic nie wie.
System w Polsce skonstruowano tak, że jeśli opłacona butelka czy puszka nie trafi do automatu, kaucja pozostaje w systemie i trafia do jednego z siedmiu operatorów. Podmioty te mają być organizacjami „nienastawionymi na zysk” i uzyskane środki mają być przeznaczone na rozwój szkodliwego i utrudniającego życie normalnym ludziom systemu kaucyjnego.
Jacek Werder, inżynier procesów przemysłowych i autor analiz dotyczących m.in. energetyki oraz gospodarki o obiegu zamkniętym wysłał zapytanie, ile zapłacono kaucji i ile ich zwrócono.
„W odpowiedzi przeczytał, że ministerstwo… nie zna tych danych. Operatorzy złożyli co prawda raporty za okres od października do grudnia 2025 r., ale, jak wskazali urzędnicy, nie są one miarodajne, bo w tym czasie opakowania z kaucją nie były jeszcze powszechne” – podała „Wirtualna Polska”.
„W związku z trwającym procesem weryfikacji sprawozdań na ten moment nie posiadamy danych dotyczących łącznej wartości pobranych kaucji od momentu uruchomienia systemu, łącznej wartości kaucji zwróconych konsumentom ani łącznej wartości kaucji niezwróconych, ani dotyczących kosztów funkcjonowania systemu kaucyjnego ponoszonych przez operatorów” – przekazał zastępca dyrektora Departamentu Instrumentów Środowiskowych w Ministerstwie Klimatu i Środowiska Marcin Wiśniewski.
Urzędnicy dodali, ze dopiero po pełnym roku działania systemu, czyli w sprawozdaniu za obecny rok, będą dostępne „wiarygodne dane” i „pierwsze wnioski” z funkcjonowania systemu kaucyjnego.
– Generalnie wydaje się, że resort w bardzo ograniczonym zakresie monitoruje system kaucyjny. Trudno więc ocenić jego popularność czy sprawność działania operatorów. Wystarczyłoby wprowadzić np. miesięczne raportowanie kwot kaucji pobranej i zwróconej. Te dane zapewne już dziś są w ich bazach. Ministerstwo ukrywa kluczową kwotę, a mianowicie kwotę pobranej kaucji. Dopiero informacja o tym, ile pobrano kaucji i ile jej zwrócono, powiedziałaby, jaki mamy stan systemu, jaka jest efektywność zwrotów – podkreślił Werder w rozmowie z WP.
Ministerstwo przekazało, że dopiero na wiosnę przyszłego roku do publicznej wiadomości przekazane zostaną szczegółowe rozliczenia finansowe systemu kaucyjnego.
„Z przekazanych informacji o 1,8 mld sztukach wprowadzonych opakowań z kaucją wynika, że do systemu weszło już około 900 mln zł. Część tych butelek i puszek mogła jeszcze nie zostać sprzedana, więc konsumenci fizycznie nie wpłacili jeszcze kaucji. Mimo to jej wartość jest już 'zaszyta’ w systemie, bo każde wprowadzone na rynek opakowanie ma przypisaną kwotę kaucji” – wyjaśnia redakcja.
Dlaczego ministerstwo nie ma bieżącego raportowania o kaucjach? Tego urzędnicy nie wyjaśniają. Dane te posiadają jednak operatorzy. Zwrócił na to uwagę Jacek Pietrzyk, ekspert od systemu kaucyjnego w firmie Deloitte.
– Precyzyjne analizy są możliwe w oparciu o dane z międzyoperatorskiego systemu IT, ale te są chronione – mówił wcześniej WP Pietrzyk.
Co na to minister Paulina Hennig-Kloska? Oczywiście bezczelnie i lekceważąco. Wychwala system kaucyjny, a tym, którzy go krytykują, odpowiada, że jak mogli przynieść do domu pełne butelki z napojami, to powinni też dać radę zanieść puste butelki do sklepu.

