Kierowca i pasażer Audi usłyszeli zarzuty w sprawie śmiertelnego wypadku, do którego doszło w niedzielę w Łomiankach – poinformował we wtorek rzecznik Prokuratury Okręgowej w Warszawie prok. Piotr Antoni Skiba.
Przekazał, że kierowca Audi usłyszał trzy zarzuty: spowodowanie wypadku śmiertelnego pod wpływem alkoholu połączonego z ucieczką z miejsca zdarzenia i nieudzieleniem pomocy pokrzywdzonym (grozi za to do 5 do 10 lat więzienia), naruszenie zakazu prowadzenia pojazdów (grozi do 5 lat więzienia) i posiadania środków odurzających (grozi do 3 lat więzienia).
Drugi mężczyzna usłyszał zarzuty nie udzielenia pomocy osobom pokrzywdzonym. Grozi mu do 3 lat więzienia.
– Aktualnie trwają czynności procesowe z tym podejrzanymi. Nie zapadła jeszcze decyzja co do ewentualnego kierowania wniosków o tymczasowe aresztowanie – powiedział prok. Skiba.
Podkreślił, że biorąc pod uwagę m.in rozmiar szkody i ucieczkę z miejsca wypadku, wnioski o tymczasowy areszt najprawdopodobniej trafią do sadu. Zaznaczył, że w ustaleniu, kto siedział za kierownicą Audi, pomógł monitoring nie tylko z miejsca zdarzenia, ale także z wcześniejszych i późniejszych lokalizacji.
Prok. Skiba zaznaczył też, że potrzebne są jeszcze opinie, jaką zawartość alkoholu miał kierowca w trakcie wypadku.
W niedzielę, około godziny 18.00 doszło do karambolu w Łomiankach, w którym uczestniczyło kilka samochodów. W wypadku zginęły dwie osoby: 19-letnia kobieta i 15-letni nastoletni chłopak. 44-letni Patryk R. kierowca Audi, który podejrzany jest o spowodowanie wypadku i 33-letni Piotr B. pasażer Audi, uciekli z miejsca zdarzenia. Zostali po dziewięciu godzinach zatrzymani przez policję. Mieli 0,5 promila alkoholu w wydychanym powietrzu.
Audi z dużą prędkością jechało w stronę Warszawy trasą DK7. – Na wiadukcie w Łomiankach kierowca wymijał slalomem samochody jadące przed nim. W pewnym momencie zahaczył tylnym nadkolem o wymijaną Toyotę, którą podróżowały osoby wracające do Warszawy z pikniku – opowiedział prok. Skiba.
Dodał, że w innych samochodach były kolejne osoby, które również wracały z tego samego wydarzenia. Wyjaśnił, że uderzona Toyota przeleciała przez barierki odgradzające jezdnie, kilkukrotnie dachowała na pasie w przeciwną stronę, zderzając się z czterema samochodami. Dwie osoby zginęły na miejscu w wyniku obrażeń wielonarządowych
– Trzecia osoba – kierowca Toyoty jest w bardzo ciężkim stanie, rokowania są bardzo złe. Dodatkowo, jedna osoba – kierowca samochodu, w który uderzyła Toyota, odniósł obrażenia ręki – przekazał rzecznik prokuratury.
Kierowca Audi pił wcześniej alkohol. – Z dowodów którymi dysponujemy wynika, że około 14.00 mężczyzna wypił około 1 litr wódki. Tak podał w oświadczeniu po badaniu alkomatem – wyjaśnił prok. Skiba.
Przekazał, że na kierowcy ciążyły dwa zakazy prowadzenia pojazdów – jeden z 2023, za jazdę pod wpływem alkoholu, obowiązujący pięć lat i drugi z 2026 za niezatrzymanie się do kontroli drogowej, również obowiązujący pięć lat. W drugiej sprawie wyrok został ogłoszony dwa miesiące przed wypadkiem.
Prok. Skiba przekazał też, że podczas przeszukania miejsca zamieszkania znaleziono nieznaczną ilość marihuany.

