Łukasz Warzecha skomentował mglisty wpis Sztabu Generalnego Wojska Polskiego na temat przekazania MIG-ów Ukrainie. Zwrócił uwagę, iż z komunikatu wynika, że decyzja o przekazaniu maszyn już zapadła, ale nie wiadomo, czy cokolwiek za to dostaniemy od Kijowa. Publicysta podkreśla, że „dajemy Ukrainie za friko maszyny, które moglibyśmy na rynku po prostu sprzedać”.
Sztab Generalny WP poinformował na X, że „”trwają rozmowy ze stroną ukraińską na temat przekazania samolotów MIG-29”.
„Przekazywanie samolotów związane jest z osiąganiem przez nie docelowych resursów eksploatacyjnych oraz brakiem perspektywy ich dalszej modernizacji w Siłach Zbrojnych RP. Informujemy równocześnie, że finalna decyzja jeszcze nie zapadła” – napisano w komunikacie.
Zaznaczono, że „donacja samolotów będzie elementem sojuszniczej polityki wsparcia Ukrainy oraz utrzymania bezpieczeństwa wschodniej flanki NATO”. Należy zaznaczyć, że wedle publicznie dostępnej wiedzy Ukraina nie jest w żaden sposób związana sojuszem z Polską.
„Zadania wycofywanych ze służby samolotów MIG-29 będą realizowane przez samoloty F-16 oraz FA-50” – podkreślił SGWP.
„Jednocześnie w związku z przekazaniem samolotów prowadzone są rozmowy ze stroną ukraińską w zakresie udostępnienia Polsce wybranych technologii dronowych i rakietowych. Celem jest nie tylko rekompensata sprzętowa, ale przede wszystkim pozyskanie i wspólne rozwijanie nowych kompetencji obronnych i przemysłowych” – napisano w komunikacie.
Do wpisu odniósł się na X Łukasz Warzecha. Ocenił, że „komunikaty w tej sprawie są najpewniej celowo mgliste”.
„Dlaczego to jest 'donacja’, skoro jednocześnie przedstawia się sprawę tak, że jest to przekazanie samolotów w zamian za coś (m.in. technologie dronowe)? Taka sprawa powinna być przedstawiana bez niedomówień: samoloty trafią na Ukrainę, gdy my otrzymamy od Kijowa ekwiwalent w konkretnie uzgodnionej postaci, a nie jakieś mgliste 'technologie dronowe’, które, jak się okazuje, są dopiero przedmiotem rozmów” – stwierdził publicysta.
„Proszę to uważnie jeszcze raz przeczytać: 'Jednocześnie w związku z przekazaniem samolotów prowadzone są rozmowy ze stroną ukraińską w zakresie udostępnienia Polsce wybranych technologii dronowych i rakietowych’. Czyli przekazanie samolotów już jest postanowione, natomiast rozmowy o rekompensacie są dopiero 'prowadzone’ i nie wiadomo, jaki będzie ich rezultat” – podkreślił Warzecha.
„Pomijam już to, że zadziwiające jest, że Ukraina tych technologii nie może nam przekazać na zasadzie po prostu dobrej woli, w związku z tym, co dla nich już zrobiliśmy” – zaznaczył.
„Celowo nie komentowałem tego wcześniej, żeby obraz stał się jaśniejszy, ale niestety wygląda na to że my dajemy Ukrainie za friko maszyny, które moglibyśmy na rynku po prostu sprzedać, a w zamian może kiedyś coś od Kijowa ewentualnie uzyskamy” – podsumował.
Komunikaty w tej sprawie są najpewniej celowo mgliste. Dlaczego to jest „donacja”, skoro jednocześnie przedstawia się sprawę tak, że jest to przekazanie samolotów w zamian za coś (https://t.co/Ggov9SL5TY. technologie dronowe)?
Taka sprawa powinna być przedstawiana bez… https://t.co/G2cc92dgt9— Łukasz Warzecha (@lkwarzecha) December 11, 2025
