Od 1 września przez cały miesiąc policja zwiększy patrole w okolicach szkół. Zapowiada sprawdzanie „podchwytliwego przepisu”, co oznacza znowu łupienie kierowców z ich pieniędzy.
Policja organizuje akcję „Bezpieczna droga do szkoły”. Oficjalnie ma to zwiększyć bezpieczeństwo dzieci po wakacjach.
Przez cały miesiąc policjanci będą częściej stawać przy szkołach. W II połowie sierpnia policja sprawdzała w całej Polsce oznakowania przejść dla pieszych.
– Funkcjonariusze będą zwracać szczególną uwagę na zachowania uczestników ruchu drogowego. Policjanci będą przypominać kierującym pojazdami o konieczności zachowania ostrożności, zmniejszenia prędkości przed przejściem dla pieszych oraz o obowiązku prawidłowego przewożenia dzieci – przekonywał w rozmowie z PAP podinsp. Robert Opas z Biura Ruchu Drogowego KGP.
Czy faktycznie będą o czymkolwiek przypominać, czy po prostu wlepiać mandaty stosując przy tym irytującą formę pouczania? Tego nie wiemy, choć się domyślamy.
Policjanci apelują też do opiekunów, by zadbać o bezpieczeństwo dzieci. Chodzi chociażby o zasady poruszania się po przejściach dla pieszych. Szczególnie warto zwrócić uwagę na kierujących hulajnogami elektrycznymi.
Policja przypomina też o przepisie nakazującym zmniejszenie prędkości przed przejściem dla pieszych.
„Kierujący pojazdem, zbliżając się do przejścia dla pieszych, jest obowiązany zachować szczególną ostrożność, zmniejszyć prędkość tak, aby nie narazić na niebezpieczeństwo pieszego znajdującego się na tym przejściu albo na nie wchodzącego i ustąpić pierwszeństwa pieszemu znajdującemu się na tym przejściu albo wchodzącemu na to przejście” – napisano w art. 26 Prawa o ruchu drogowym.
„Jak należy rozumieć ten przepis? Jak widać, prawo wiąże obowiązek zmniejszenia prędkości z możliwością pojawienia się na przejściu pieszego. Kierowca musi zwolnić zawsze wtedy, gdy nie jest całkowicie pewny, że na przejściu nie ma pieszego i nikt na nie nie wchodzi. Nie trzeba więc zwalniać, gdy mamy dobrą widoczność, a na przejściu, do którego się zbliżamy, oraz w jego najbliższej okolicy nie ma nikogo” – wskazuje autokult.pl.
„Jeśli na wysokości przejścia idą ludzie, ktoś jest na przejściu czy stojące w korku samochody zasłaniają nam widok na przejście i jego okolice, należy zwolnić” – czytamy.
Należy podkreślić, że przepis ten jest jednym z najgłupszych, jakie można było wymyślić. Jeśli ktoś porusza się bardzo wolno, np. 15 km/h, to i tak przepis nakazuje mu zmniejszyć prędkość przed przejściem dla pieszych. Inaczej mundurowy może wlepić takiej osobie mandat.
Kierowcy więc muszą wyjątkowo mocno uważać na mundurowych, którzy zapewne nie omieszkają grabić ich zgodnie z prawem poprzez wystawianie mandatów na podstawie absurdalnych przepisów. I tak oficjalnie przez cały wrzesień.