Paweł Kowal nazwał zabitego ukraińskiego nazistę „przyjacielem” i popełnił pochwały na jego cześć. Do wpisu polityka POPiS-u odniósł się prezes partii KORWiN Janusz Korwin-Mikke. Zaapelował, by „nie udawał Polaka”.
„Andrij Parubij zamordowany we Lwowie. Był dobrym człowiekiem, mądrym i odważnym politykiem. Był zwolennikiem dobrych relacji między naszymi narodami” – twierdził Kowal, który nazwał zabitego Ukraińca „Przyjacielem”.
Przypominamy, że Parubij był ukraińskim nazistą. Założył partię wprost odwołującą się do tego systemu, tj. Socjal-Narodową Partię Ukrainy. Odwoływała się bezpośrednio do zbrodniczych OUN-UPA.
Więcej o zabójstwie zwolennika zbrodniczych idei przeczytacie w artykule poniżej.
Egzekucja we Lwowie. Zastrzelono byłego przewodniczącego ukraińskiej Rady Najwyższej
Do wpisu Pawła Kowala odniósł się m.in. prezes partii KORWiN Janusz Korwin-Mikke.
„WCzc.Paweł Kowal to uczciwy człowiek. Nazywa swym przyjacielem założyciela Narodowo-Socjalistycznej Partii Ukrainy, banderowca, zwolennika UPA i organizatora strzelania w 2014 na 'Majdanie’ w plecy policji za rządów p.Wiktora Janukowycza” – przypomniał Korwin-Mikke.
„Tylko niech p.Kowal nie udaje Polaka” – zaapelował.
„Podobno ten dobry człowiek, czyli śp.Andrzej Parubij, był też organizatorem słynnej masakry Rosjan w Odessie” – zaznaczył w kolejnym wpisie Janusz Korwin-Mikke.
Podobno ten dobry człowiek, czyli śp.Andrzej Parubij, był też organizatorem słynnej masakry Rosjan w Odessie.
— Janusz Korwin-Mikke (@JkmMikke) August 30, 2025
Paweł Kowal przez lata był związany z PiS. Ostatnio natomiast związał się z KO.
Jego wypowiedzi wielokrotnie ustawiały interes Ukrainy i Ukraińców nad interesami III RP i Polaków.