Strona głównaWiadomościŚwiatSkrytykował ministra w sieci. Służby wparowały do jego domu

Skrytykował ministra w sieci. Służby wparowały do jego domu

-

- Reklama -

Do domu emerytowanego żołnierza Bundeswehry, 64-letniego Stefana Niehoffa wparowali funkcjonariusze policji kryminalnej. Wszystko przez… wpis na platformie X, w którym starszy mężczyzna określił ministra gospodarki Roberta Habecka mianem „idioty”.

Niehoff opublikował na swoim koncie w serwisie X portret ministra Habecka opatrzony napisem „Schwachkopf PROFESSIONAL”. To nawiązanie do reklamy znanej marki Schwarzkopf, a jednocześnie zgrabna gra słów. Zmiana dwóch liter diametralnie zmieniła jednak znaczenie. Schwachkopf tłumaczone z niemieckiego to idiota.

- Reklama -
1,5 proc. dla Fundacji Najwyższy Czas!

Dla wielu była to wysokich lotów ironia, ale nie dla prokuratury, która uznała, że wpis stanowi próbę „ogólnego zniesławienia Roberta Habecka i utrudnienia mu działania jako członka rządu federalnego”. A sąd rejonowy w Bambergu nakazał rewizję domu 64-latka.

Europa Suwerennych Narodów

Emeryt na łamach niemieckich mediów przyznał, że był całkowicie zaskoczony i oburzony najściem funkcjonariuszy wczesnym rankiem. Twierdzi, że kiedy usłyszał zarzut podżegania do nienawiści, zareagował głośnym śmiechem, uznając to za „śmieszne”.

- XVI Konferencja Prawicy Wolnościowej -

Do śmiechu nie było jednak policjantom, którzy nakaz potraktowali całkiem poważnie. I postanowili zarekwirować tablet emerytowanemu żołnierzowi.

Zdaniem sądu rejonowego przeszukanie było „proporcjonalne do wagi czynu i siły podejrzenia”. Władze argumentują, że skonfiskowanie urządzeń elektronicznych Niehoffa było „niezbędne” do prowadzenia dochodzenia w tej sprawie.

Niehoff określił tę policyjną akcję jako przywodzącą na myśl czasy NRD, gdy do ludzi przybywała Stasi. Przekonuje, że określenie Habecka mianem „idioty” nie stanowi przestępstwa i świadczy o jego swobodzie wypowiedzi. Najwyraźniej jednak wolność słowa przeszkadza coraz większej liczbie osób, a politycy i służby są coraz bardziej wrażliwi na nieprzychylne opinie. Swoimi działaniami starają się zastraszać społeczeństwo na tyle, by kolejni dwa razy zastanowili się, zanim napiszą w internecie coś nieprawomyślnego o rządzących.

Najnowsze