Strona głównaWiadomościPolskaStanowski i Mazurek ugoszczą "lewackich radykałów". "Prawicowego Brauna nie można zaprosić"

Stanowski i Mazurek ugoszczą „lewackich radykałów”. „Prawicowego Brauna nie można zaprosić”

-

- Reklama -

Krzysztof Stanowski ogłosił, że w Kanale Zero zagoszczą klimatyści spod znaku Ostatnie Pokolenie. „Lewackich radykałów zawsze można zaprosić – im YouTube nie zaszkodzi” – komentuje redaktor naczelny „Najwyższego Czasu!” Tomasz Sommer.

Ostatnie Pokolenie, czyli klimatyczni radykałowie, ostatnio mocno rozpychają się w Polsce. Wzorem swoich odpowiedników z Zachodu zaczęli blokować ulice w Warszawie i przyklejać się do dróg. Wszystko oczywiście pod płaszczykiem „walki z globalnym ociepleniem”, a tak naprawdę walki o interesy związane z tzw. zieloną polityką, za którą wszyscy zapłacimy krocie.

Głos na swoim kanale da im Krzysztof Stanowski. Ogłosił, że wraz z Robertem Mazurkiem poprowadzi na żywo program „Godzina Zero”, w którym gośćmi będą przedstawiciele Ostatniego Pokolenia. Gros komentujących ma nadzieję, że Stanowski w swoim stylu ich „zaora”. Inni wskazują natomiast, że wystarczy dać im mówić, a nastąpi tzw. „samozaoranie”.

CZYTAJ TAKŻE: Z czego żyje aktywistka klimatyczna? „Z ciężko wywalczonych grantów” [VIDEO]

Redaktor Sommer zwrócił uwagę na inny aspekt zaproszenia „lewackich radykałów” do Kanału Zero. Można ich bowiem zapraszać bez obaw o cenzorskie represje ze strony YouTube.

„Tak to niestety działa: prawicowego Brauna nie można zaprosić, bo You Tube zniszczyłby kanał. Za to lewackich radykałów zawsze można zaprosić – im You Tube nie zaszkodzi” – uważa Sommer.

Sommer odniósł się tym samym do niedawnej deklaracji Stanowskiego. Znany dziennikarz przyznał bowiem wprost, że być może zaprosiłby do swojego kanału przedstawiciela prawicy Grzegorza Brauna, ale nie zrobi tego, bo obawia się o cenzurę ze strony YouTube. A na to, z punktu widzenia biznesowego, nie może sobie pozwolić.

Z tyłu głowy trzeba mieć treści, jakie mogą być wyrażone przez daną osobę, a mogą wpłynąć na zdjęcie kanału z YouTube czy jego demonetyzację. (…) Co do Brauna bałbym się, że znienacka wygłosi jakieś treści – tak jak znienacka odpalił gaśnice – które są całkowicie nieakceptowalne. Chociaż jak rozmawiałem z ludźmi z YouTube na ten temat to jednak mówili, że w sytuacji gdy jest to pogląd wygłaszany przez gościa, a natrafi na kontrę ze strony prowadzącego, jest osadzone w większym kontekście, to nie jest wówczas zakazane – przyznał w jednym z programów Stanowski.

W innym, w rozmowie z dziennikarzem sportowym Tomaszem Ćwiąkałą, Stanowski zasugerował natomiast, że w razie czego z polskim oddziałem YouTube by się dogadał, ale oni z kolei muszą słuchać się centrali i gdyby przyszły odpowiednie polecenia z samej „góry”, to nic nie dałoby się zrobić.

Najnowsze