Strona głównaWiadomościPolskaWagony opróżnione. Sprawą zajęła się policja. Ukraińcy rugają Polaków

Wagony opróżnione. Sprawą zajęła się policja. Ukraińcy rugają Polaków [VIDEO]

-

- Reklama -

W Kotomierzu k. Bydgoszczy wysypano na tory kukurydzę z ośmiu wagonów – potwierdziła Lidia Kowalska z Komendy Miejskiej Policji. Z nieoficjalnych informacji wynika, że w każdym wagonie mogło być 60 ton zboża. Może być to zboże z Ukrainy.

Jak dowiedziała się PAP, policjanci otrzymali zgłoszenie w niedzielę rano.

- Reklama -

– Z 8 wagonów znajdujących się na bocznicy kolejowej w Kotomierzu k. Bydgoszczy została wysypana kukurydza. Policjanci pracują cały czas na miejscu – powiedziała Kowalska. Sprawdzany jest monitoring. Nie wiadomo jeszcze, kiedy doszło do wysypania i kto to zrobił. Policja nie potwierdza także, co to za zboże.

Z nieoficjalnych informacji PAP wynika, że w każdym wagonie mogło być 60 ton.

WESPRZYJ NCZAS.INFO

NCZAS.INFO to obecnie jedyny w Polsce portal informacyjny, który gwarantuje wolną, niecenzurowaną i prawdziwą informację. Za pisanie prawdy jesteśmy szykanowani przez system rozprowadzania newsów w sieci. Z tego powodu nasze teksty w 75 proc. finansowane są wpłat Czytelników.

Serdecznie prosimy o wspomożenie naszej działalności. Dzięki Państwa wpłatom możemy pisać i rozpowszechniać PRAWDĘ.

W niedzielę wicepremier i minister infrastruktury Ukrainy Ołeksandr Kubrakow poinformował, że w Polsce „zniszczono 160 ton ukraińskiego zboża, które było transportowane do portu w Gdańsku, by trafić do innych krajów”.

„Na zdjęciach widać 160 ton zniszczonego ukraińskiego zboża. Zboże jechało tranzytem do portu w Gdańsku, a stamtąd do innych krajów. Czwarty przypadek wandalizmu na polskich stacjach kolejowych. Czwarty przypadek bezkarności i nieodpowiedzialności” – grzmiał Kubrakow na platformie X, dołączając fotografie z wysypanym z wagonów kolejowych zbożem.

Informację o tym, że wysypano ukraińską kukurydzę z wagonów na bocznicy kolejowej w Kotomierzu koło Bydgoszczy wcześniej podało radio RMF FM.

Wcześniej, w sobotę wicepremier i minister infrastruktury Ukrainy Ołeksandr Kubrakow wezwał polskie organy ochrony prawa do natychmiastowej reakcji na wysypanie ukraińskich produktów rolnych na stacji kolejowej na przejściu granicznym w Dorohusku.

„Systematyczne niszczenie ukraińskich produktów rolnych przypomina zaplanowaną dywersję. Nasz kraj broni się i trwa także dzięki rolnikom. Dlatego ci, którzy popełnili te przestępstwa, na pewno nie są zainteresowani pokojem na Ukrainie i zwycięstwem cywilizowanego świata” – grzmiał Kubrakow, cytowany na stronie internetowej ukraińskiego resortu infrastruktury.

Od kilkunastu dni w całej Polsce odbywają się liczne protesty rolników, którzy blokują m.in. drogi, trasy szybkiego ruchu, autostrady, a także przejścia graniczne z Ukrainą. Rolnicy sprzeciwiają się napływowi ukraińskich towarów oraz polityce Unii Europejskiej związanej z tzw. Zielonym Ładem. Nieuczciwa konkurencja z Ukrainy sprawia, że Polacy tracą rynki zbytu, a to bezpośrednio wiąże się z zagrożeniem polskiego bezpieczeństwa żywnościowego. Tymczasem Ukraińcy zaczynają dyktować nam warunki.

W piątek premier Ukrainy Denis Szmyhal pojawił się na polsko-ukraińskiej granicy. Polityk zagroził naszemu państwu, że jeśli do 28 marca granica nie zostanie odblokowana, to wówczas Kijów może zastosować „środki odwetowe na przejściach granicznych”.

Źródło:PAP
spot_img

Najnowsze