Strona głównaWiadomościPolskaRolnik od proputinowskiego transparentu zadzwonił do biura Brauna? "Jakaś grubsza prowokacja"

Rolnik od proputinowskiego transparentu zadzwonił do biura Brauna? „Jakaś grubsza prowokacja”

-

- Reklama -

Tomasz Buczek z Ruchu Narodowego zdradził, że ktoś, kto przedstawił się jako rolnik, który protestował z proputinowskim transparentem, zadzwonił do biura Grzegorza Brauna. „Jak dla mnie to jakaś grubsza prowokacja” – pisze polityk.

„Putin, zrób porządek z Ukrainę i Brukselą, i z naszymi rządzącymi” – taki napis na banerze miał jeden protestujących na Śląsku rolników.

Ten sam protestujący miał także ze sobą flagę Związku Radzieckiego. Internauci komentując te sprawę piszą, że jest to taki poziom głupoty, że aż zastanawiają się, czy to nie jest grubymi nićmi szyta prowokacja służb.

Czytaj więcej: Kontrowersje na protestach rolników. „Na kilometry pachnie prowokacją” [FOTO]

Rolnik od proputinowskiego transparentu zadzwonił do biura Brauna

„W biurze posła Grzegorza Brauna dzwoni telefon. Pani dyrektor biura przekazała mi słuchawkę ponieważ dzwonił rolnik a ja zajmuje się u nas tymi sprawami. Okazało się że to ten pan od baneru o którym wczoraj było głośno w mediach. Jak stwierdził jest zastraszany i szykanowany” – pisze w swoich mediach społecznościowych Tomasz Buczek z Ruchu Narodowego.

„Rolnik z pow. raciborskiego jak mi przedstawił sprawę jest szykanowany, zastraszany i oczerniany przez władze, policję i media z powodu wywieszenia powyższego baneru który jak twierdzi «skopiował z tik toka» i wywiesił na traktorze. Oczekiwał pomocy posła” – pisze dalej narodowiec.

„Co gorsza nie widział nic złego w swoim zachowaniu i nie czuł że zaszkodził swoim zachowaniem strajkom rolniczym. Poinformowałem go że zrobił bardzo głupia rzecz i my jako Konfederacja nie popieramy tej akcji i nie będziemy jej bronić. Poleciłem poszukać sobie adwokata” – dodał polityk.

„Jak dla mnie to jakaś grubsza prowokacja szyta pod zdyskredytowanie nie tylko Konfederacji ale co gorsza na sklejenie oddolnych strajków rolniczych na strajki inspirowane przez «rosyjskie służby» i «prorosyjską Konfederację». Na szczęście prowokacja nie udana” – stwierdził Buczek.

Gliwicka prokuratura zajmie sprawą flagi ZSRR i postulatu do Putina

Gliwicka prokuratura zajmie się sprawą rolnika, który podczas wtorkowego protestu w Gorzyczkach (Śląskie) na ciągniku zatknął flagę ZSRR i zawiesił transparent z napisem wzywającym Putina, by „zrobił porządek” z Ukrainą, Brukselą i rządzącymi.

Sprawa będzie badana pod kątem art. 256 Kodeksu karnego, który mówi o publicznym propagowaniu nazizmu, komunizmu, faszyzmu lub innego ustroju totalitarnego oraz o nawoływaniu do nienawiści – wynika z informacji z prokuratury.

Jak poinformowała „Gazeta Wyborcza” podczas wtorkowego protestu rolników przy zjeździe z autostrady A1 w Gorzyczkach na jednym z ciągników umieszczono flagę ZSRR i napis: „Putin zrób porządek z Ukrainą i Brukselą i z naszymi rządzącymi”. Gazeta zamieściła też zdjęcie ciągnika.

Asp. sztab. Małgorzata Koniarska z Komendy Powiatowej Policji w Wodzisławiu Śląskim powiedziała w środę PAP, że mężczyzna jadący tym pojazdem został zatrzymany do kontroli drogowej.

– Został przez nas wylegitymowany. Nie było przesłanek do tego, aby go zatrzymywać procesowo. Wszystkie materiały z tych czynności, zrealizowanych na miejscu zdarzenia, zostały przekazane dzisiaj do prokuratury – dodała policjantka.

Materiały, które trafiły z policji do Prokuratury w Wodzisławiu Śląskim, jeszcze w środę trafią do Prokuratury Rejonowej Gliwice-Wschód – poinformowano PAP w wodzisławskiej prokuraturze. To ta gliwicka jednostka prowadzi postępowania związane z tzw. przestępstwami z nienawiści.

Rzeczniczka Prokuratury Okręgowej w Gliwicach Joanna Smorczewska potwierdziła PAP, że przekazane prokuraturze dane obejmują również ustalenia dotyczące personaliów mężczyzny, który stworzył baner i go wywiesił.

– Planowane są czynności procesowe – dodała.

Wstępnie czyn rolnika zakwalifikowano jako przestępstwo z art. 256 Kodeksu karnego. Zgodnie z tym przepisem, kto publicznie propaguje nazistowski, komunistyczny, faszystowski lub inny totalitarny ustrój państwa lub nawołuje do nienawiści na tle różnic narodowościowych, etnicznych, rasowych, wyznaniowych albo ze względu na bezwyznaniowość, podlega karze pozbawienia wolności do 3 lat. Tej samej karze podlega osoba, która publicznie propaguje ideologię nazistowską, komunistyczną, faszystowską lub ideologię nawołującą do użycia przemocy w celu wpływania na życie polityczne lub społeczne.

Do sprawy odniósł się też szef MSWiA Marcin Kierwiński. „Informacyjnie – skandaliczny transparent, którego zdjęcie obiegło sieć, został od razu usunięty i zabezpieczony przez @PolskaPolicja. Policja i prokuratura prowadzą czynności wobec jego autora. Nie będzie zgody na takie przestępcze działania” – napisał we wtorek minister na portalu X.

Kontrowersje na protestach rolników. „Na kilometry pachnie prowokacją” [FOTO]

Źródło:PAP, X, NCzas

Najnowsze