Strona głównaWiadomościPolskaByły senator PiS: Informacje pozyskane za pomocą Pegasusa w Polsce ma Izrael

Były senator PiS: Informacje pozyskane za pomocą Pegasusa w Polsce ma Izrael

-

- Reklama -

Jan Maria Jacowski, były senator PiS, przyznał w studiu Polsat News, że podsłuchy Pegasusem za rządów Prawa i Sprawiedliwości to „gruba sprawa”. Zdaniem polityka informacje z podsłuchów posiada państwo Izrael.

Przypomnijmy, że nie dawno wrocławski sąd apelacyjny uznał, rozpatrując sprawę funkcjonariuszki ABW Katarzyny T., oskarżonej o ujawnienie tajnych informacji swojemu byłemu koledze z pracy Robertowi J., że stosowanie systemu Pegasus nie jest zgodne z polskim prawem.

Czytaj więcej: Inwigilacja Pegasusem. „Sąd apelacyjny doszedł do bezprecedensowego wniosku”

- Reklama -

W studiu Polsat News o Pegasusie mówił były senator PiS Jan Maria Jackowski. Polityk stwierdził, że już gdy pojawiły się pierwsze informacje o podsłuchach, było dla niego jasne, że „to jest bardzo gruba sprawa”.

– Głosiłem wtedy tezę, że w interesie Prawa i Sprawiedliwości było dogłębne wyjaśnienie tej afery, a nie chowanie tego pod dywan – powiedział.

WESPRZYJ NCZAS.INFO

NCZAS.INFO to obecnie jedyny w Polsce portal informacyjny, który gwarantuje wolną, niecenzurowaną i prawdziwą informację. Za pisanie prawdy jesteśmy szykanowani przez system rozprowadzania newsów w sieci. Z tego powodu nasze teksty w 75 proc. finansowane są wpłat Czytelników.

Serdecznie prosimy o wspomożenie naszej działalności. Dzięki Państwa wpłatom możemy pisać i rozpowszechniać PRAWDĘ.

Jackowski twierdzi, że Pegasus jest „bardzo ofensywnym narzędziem do inwigilacji, które może kreować dowody w sprawie”, co potwierdza to sprawa polityka KO Krzysztofa Brejzy.

– W tym całym systemie trzeba pamiętać jedno, że to jest licencja. To nie jest produkt, który jest integralną częścią państwa, które go kupuje. Serwery są gdzie indziej, są w państwie Izrael – dodaje Jackowski.

– Mniej ważne jest, kogo podsłuchiwano i czy słusznie (…), ale z punktu widzenia bezpieczeństwa państwa polskiego fundamentalne znaczenie ma to, że informacje, które zostały w ten sposób pozyskane, znajdują się w rękach innego państwa – dodał.

Były senator został zapytany o to, czy w Prawie i Sprawiedliwości obawiano się systemu Pegasus.

– Znam takie sytuacje, gdzie podczas spotkań zamkniętych padały informacje, które wszystko na to wskazuje, zostały pozyskane metodami operacyjnymi – odpowiedział.

– Opinia publiczna koncentruje się w tej chwili na Pegasusie, czyli to jest kwestia ostatnich kilku lat. Natomiast nie jest tak, że poprzednio służby nie działały, bo działały. I też można było innymi metodami pozyskiwać różnego rodzaju informacje – dodał.

Jackowski został zapytany, czy w PiS-ie także były oso by, które objęto działaniami Pegasusa przez innych członków partii.

– Tak jest. Mówię to z całą odpowiedzialnością. Nie jestem dzieckiem i zdaję sobie sprawę z odpowiedzialności za słowa, które wypowiadam – stwierdził.

– Dlatego jest tak ważne, żeby tę sprawę wyjaśnić, bo opinia publiczna może mieć wrażenie, że chłopaki się pokłócili i jedni drugich słuchali, nawet takie żarty krążą, że kto nie jest na liście podsłuchiwanych z PiS, ten nie jest ważnym politykiem, bo co to za polityk, którego nie warto podsłuchiwać tym systemem – powiedział Jackowski.

Były senator stwierdził, że komisja musi się dowiedzieć, jak zareagowano na fakt, że „serwery, które obsługują ten system, znajdują się poza terytorium Rzeczypospolitej Polskiej i tak naprawdę nikt w Polsce nie ma wpływu na to, co się z tym materiałem dzieje”.

Źródło:Polsat News
spot_img

Najnowsze