Strona głównaMagazyn„Tygrysy” i „byk”

„Tygrysy” i „byk”

-

- Reklama -

Na ogół jest tak, że podczas wojny wprowadzany jest „komunizm wojenny”, potem z wolna odbudowywana jest Wolność, dzięki Wolności powstaje bogactwo, za te pieniądze kupuje się broń – i rozpoczyna nową wojnę.

Tymczasem po II wojnie światowej liberalizacja szła powoli i nie wszędzie. Osiągnęła szczyt ok. 1990 roku – i od tej pory rozwija się komunizm. Dzisiejsze pokolenie nie wyobraża sobie Wolności nawet takiej jak 30 lat temu i historii o „cudach gospodarczych” słucha jak bajek o Żelaznym Wilku.

- Reklama -

Tymczasem te „cuda” były rzeczywistością. Pierwszym był Wirtschaftswunder. W zrujnowanych Niemczech władze w gospodarce powierzono w 1948 roku śp. Ludwikowi Erhardowi. Ten błyskawicznie zlikwidował większość podatków, kontrolę cen, większość regulacji przestał okradać Niemców przez dodruk waluty. Efekt? W ciągu pięciu lat pokonane i zrujnowane Niemcy przegoniły zwycięską Wielka Brytanię…

…co było o tyle łatwe, że Zjednoczone Królestwo trafiło wtedy pod okupację socjalistów z Labour Party. Potem, na początku lat sześćdziesiątych, pojawiły się Cztery Azjatyckie Tygrysy. Wbrew mitom, wolny rynek panował w nich na ogół tylko w produkcji i handlu. Infrastrukturą zarządzały zazwyczaj rządy. Pierwszym był Hongkong. Był biedną mieściną na południu Chin. Socjaliści, którzy zdobyli władzę w Wielkiej Brytanii, musieli pozbyć się przeciwników politycznych – i wysyłali ich do kolonii. Do Hongkongu zesłano Szkotów-liberałów – i ci zrobili (to znaczy: pozwolili Chińczykom zrobić…) z tego miasteczka perełkę. Druga była Korea (Południowa). W 1961 roku obalono dyktaturę śp. Syng-Mana Rhee i wprowadzono wolny rynek – oparty jednak na dużych prywatnych korporacjach. Ta metoda też się udała – i Republika Korei stała się wzorem dla licznych krajów sąsiednich: Indonezja, Filipiny… Trzecim był Tajwan. Formalnie: Republika Chińska, zbudowana przez uciekinierów z Kontynentu opanowanego przez komunistów. Gdy amerykańskie subsydia zaczęły się kończyć, Tajwan z rozpaczy wkroczył na drogę Hongkongu – ze zdumiewająco dobrym rezultatem. Czwartym był Singapur. Był niepodległym miastem-państwem koło Malezji. Rządzący w nim śp. Lee Kuan-yew doszedł do porozumienia z p. Mahometem Mahatirem, przywódcą Malezji, że trzeba ogłosić coś na kształt „azjatyckiego systemu wartości”. Była to polityka dość purytańska – ale z wolnym rynkiem jako jednym z pryncypiów. To też okazało się sukcesem – i na tej podstawie nieco skromniejsze reformy wprowadziła również Malezja.

-------- WSPARCIE NCZAS.INFO --------

WESPRZYJ NCZAS.INFO

NCZAS.INFO to obecnie jedyny w Polsce portal informacyjny, który gwarantuje wolną, niecenzurowaną i prawdziwą informację. Za pisanie prawdy jesteśmy szykanowani przez system rozprowadzania newsów w sieci. Z tego powodu nasze teksty w 75 proc. finansowane są wpłat Czytelników.

Serdecznie prosimy o wspomożenie naszej działalności. Dzięki Państwa wpłatom możemy pisać i rozpowszechniać PRAWDĘ.

Jednak ludzie nie wiedza, że oprócz „tygrysów” był jeszcze „byk”. O czym się nie mówi, bo to jest już całkiem sprzeczne z politpoprawnością. Mowa o „hiszpańskim cudzie gospodarczym”. W „1959-1973 kraj ten doznał nadzwyczaj szybkiego wzrostu gospodarczego, który doprowadził do powstania hiszpańskiej klasy średniej […tu urywam zdanie z Wikipedii…]. Przez wielu Desarrollo uważane jest za najbardziej pozytywny aspekt ponad 35-letniej dyktatury [śp. gen. Franciszka] Franco. W latach 1959-1973 hiszpański produkt krajowy brutto w przeliczeniu na jednego mieszkańca wzrósł wielokrotnie, włączając Hiszpanię w poczet krajów wysoko rozwiniętych. Gen. Franco dopuścił do wprowadzenia szeregu fundamentalnych reform gospodarczych, zaproponowanych przez nową szkołę ekonomistów, zwanych technokratami”.

I teraz kontynuuję urwane zdanie: „co w konsekwencji umożliwiło po 1975 roku, czyli po śmierci gen. Franco, transformację ustrojową w Hiszpanii, która stała się demokracją”.

Wikipedia nie podaje już, że z chwilą wprowadzenia d***racji hiszpański cud gospodarczy zaczął szybko zanikać. Bo też w tamtych przypadkach było to samo! Żadne z tych państw nie było d***kratyczne.

Bizonia była okupowana przez Amerykanów i Brytyjczyków, którzy zainstalowali rząd śp. Konrada Adenauera, który mianował śp. Ludwika Erharda! W Korei, owszem, obalono dyktaturę Syng-Mana Rhee – ale tak: „16 maja 1961 roku armia dokonała zamachu stanu, na czele nowych władz wojskowych stanął generał Park Chung-hee. W 1963 objął on stanowisko prezydenta i na następnych 16 lat wprowadził ścisłą juntę wojskową, która limitowała prawa i wolności obywatelskie oraz dławiła ruchy opozycyjne”. Niestety, w 1988 wprowadzono tam d***krację – i nastąpiło to samo. W Singapurze panowała modelowa autorytarna dyktatura (śp. Lee Kuan-yew cieszył się autentycznym autorytetem!). Na Tajwanie panowała dyktatura Kuomintangu, który musiał zdławić protesty Lewicy – oraz protesty Tajwańczyków, którzy wcale kuomintangowców nie kochali (ten konflikt trwa do teraz). Gdy w 1975 umarł cieszący się autorytetem dyktator, śp. Kai-Shek Chiang, wprowadzono tam w 1981 d***krację – z tym samym nieuniknionym skutkiem. Hongkong dzierżawił na kontynencie – do 1997 roku – Nowe Terytoria, bez których nie mógł już się obejść. „Na mocy umowy chińsko-brytyjskiej, zawartej w 1984, ustalono warunki, na których Hongkong powrócił do Chin”. „Komuniści” chcieli zrobić z Hongkongu okno wystawowe kapitalizmu. Niestety, Szkoci już wyjechali, gubernatorem został Anglik, p. Jerzy Patton, który był d***kratą – i na złość „komunistom” wprowadził w Hongkongu d***krację!!! Podcięło to rozwój Hongkongu (ale i tak wyższy niż w Chinach). Bo ChRL po obaleniu komunizmu (w 1981 wdowę po Mao skazano na śmierć) rozpoczęła swój cud gospodarczy. Bez wprowadzania d***kracji.

Reasumując: w każdym z tych państw cud gospodarczy nastąpił za rządów dyktatorskich i autorytarnych – a skończył się w momencie wprowadzenia d***kracji. Jest przezabawne, że ekonomiści usiłują znaleźć gospodarcze powody załamania się tych gospodarek – nikt nie odważy się podać, jaka była wspólna przyczyna. A ja oczekuję, że jest w Polsce jakiś generał, który na wzór śp. gen. Augusta Pinocheta z Chile (kolejny przykład udanej dyktatury 1973-1982!) dokona przewrotu – i uratuje nasz nieszczęsny kraj od niemiłościwie nam panującej d***kracji!

spot_img

Najnowsze