Około 50 osób zginęło w ostatnich dniach w wyniku serii ataków na wioski w środkowej Nigerii. Takie dane podaje lokalny rząd i Czerwony Krzyż. Przedstawiciel Czerwonego Krzyża powiedział, że liczba ofiar śmiertelnych „przekroczyła 40 i są to głównie kobiet i dzieci”.
Ataku na wioski rolnicze dokonała grupa uzbrojonych mężczyzn. Za masakry obwinia się muzułmańskich bojówkarzy z pasterskiego plemienia Fulani. Stan Plateau, gdzie miały miejsce mordy, znajduje się na granicy pomiędzy muzułmańską północą a chrześcijańskim południem.
W tym nigeryjskim stanie często dochodzi do przemocy na tle etnicznym i religijnym. W tle jest nie tylko wyznanie, ale i spory o ziemię między muzułmańskimi pasterzami Fulani i przeważnie chrześcijańskimi rolnikami. Muzułmanie dokonują „czystek etnicznych i religijnych”, by opanować te tereny.
Wraz ze wzrostem liczby ludności zwiększyła się powierzchnia gruntów użytkowanych przez rolników. Pasterskie plemiona Fulani w odpowiedzi usiłują przepędzić chłopów. W tle są także napięcia polityczne i np. nielegalne wydobywanie surowców, w które obfituje tu ziemia.
Tego typu konflikty powtarzają się. Pod koniec marca we wsi Ruwi miał miejsce podobny atak Fulani, którzy zabili około 10 osób. Napięcia w stanie rosną od czasu, gdy w grudniu 2023 r. w krwawym ataku na chrześcijańską wioskę zginęło 200 osób. W maju ubiegłego roku w miasteczku Wase zginęło około czterdziestu osób, a ich domy zostały podpalone.
Źródło: AFP/ Le Figaro


