Mamy do czynienia z polityczną zemstą i próbą eliminacji opozycji. Ta niezwykle brutalna akcja ma poparcie Brukseli i eurokołchozowych biurokratów – oświadczył Włodzimierz Skalik podczas debaty nad odwołaniem szefa MSWiA. Poseł Konfederacji Korony Polskiej zarzucił ministrowi Marcinowi Kierwińskiemu wprowadzanie narzędzi rodem z reżimów totalitarnych, w tym procedowanie przepisów pozwalających na przejmowanie prywatnych majątków bez wiedzy obywateli. Chodzi o druk 3003.
Prawo i Sprawiedliwość ponownie złożyło wniosek o wyrażenie wotum nieufności wobec szefa MSWiA Marcina Kierwińskiego.
W 11-stronnicowym uzasadnieniu wniosku posłowie zwracają uwagę m.in. na problemy z systemem ostrzegania ludności, wciąganie policji w konflikt wokół Trybunału Konstytucyjnego, braki kadrowe w Centralnym Biurze Zwalczania Cyberprzestępczości, niewystarczające zabezpieczenie infrastruktury krytycznej i działania w obliczu aktów dywersji czy odpowiedzialność polityczną za aferę wokół Szpitala Południowego.
Skalik: Polityczna zemsta z poparciem Brukseli
W piątek, 6 listopada, w Sejmie odbyła się dyskusja na ten temat. Poseł Korony Skalik rozpoczął wystąpienie od przypomnienia dramatycznych wydarzeń z początku 2024 roku, gdy na ulicach stolicy policjanci zaatakowali protestujących rolników.
– Brutalnie potraktowano kilkudziesięciu, kilkadziesiąt tysięcy protestujących rolników. Przypominam, że wówczas funkcjonariusze podlegli ministrowi Kierwińskiemu w kierunku spokojnie protestujących rolników rzucali różnymi przedmiotami – przypomniał poseł.
W ocenie parlamentarzysty obecne działania aparatu państwowego wpisują się w szerszy, zewnętrzny plan uderzający w polską scenę polityczną.
– Dzisiaj, w obliczu ostatniego roku (rządów), mamy do czynienia z polityczną zemstą i próbą eliminacji opozycji. Ta niezwykle brutalna akcja, jaka odbywa się od paru dni, ma poparcie Brukseli i eurokołchozowych biurokratów. To wspólna wasza operacja przedłużenia antypolskich rządów przychylnych dla brukselskiej biurokracji – ocenił Skalik.
Poseł zarzucił ministrowi, że sam dopuszcza do jawnego łamania przepisów przez podległych mu funkcjonariuszy, przytaczając sytuację, której był bezpośrednim świadkiem.
– Minister Kierwiński ma przecież obowiązek pilnować porządku publicznego, a sam nie dba o przestrzeganie przepisów. Byłem świadkiem, gdy kilkudziesięciu policjantów, którzy przebywali na terenie Trybunału Konstytucyjnego, nie miało na umundurowaniu i na kaskach obowiązkowego oznaczenia. Czyżby ukrywali się i uniemożliwiali zidentyfikowanie, by później chronić ich przed skargami za łamanie prawa? To tylko drobny przykład podejścia ministra Kierwińskiego do podstawowych zasad służby, którą nadzoruje – wskazywał z mównicy.
– Zwracam również uwagę na skandaliczne zachowanie funkcjonariuszy wobec Prezydenta Rzeczypospolitej. Zwracam uwagę, że zaciśnięte pięści skierowane w stronę pierwszej osoby w państwie nie mieszczą się w żadnych standardach bezpieczeństwa i porządku publicznego – alarmował poseł.
W związku z tym Skalik zaproponował, by dla prezydenta utworzyć oddzielną służbę. – Zwróciłem uwagę panu prezydentowi, że wiele ryzykuje, jeśli chce polegać na funkcjonariuszach, którzy podlegają bezpośrednio pod premiera Donalda Tuska za pośrednictwem ministra Kierwińskiego. Powinien pójść za przykładem przedwojennych służb i powołać prezydencką straż – powiedział polityk.
Na koniec parlamentarzysta przestrzegł przed nowymi rozwiązaniami prawnymi, które w rękach szefa resortu mogą stać się potężnym narzędziem nacisku na obywateli. Chodzi o druk 3003.
– Czy wyobrażacie sobie państwo, że minister Marcin Kierwiński będzie miał prawo umieszczania na totalniackiej krajowej liście sankcyjnej osób i podmiotów bez ich wiedzy, by zablokować ich środki finansowe i przejąć kontrolę nad całym ich majątkiem, na podstawie procedowanej aktualnie ustawy? – pytał Skalik.
– Konfederacja Korony Polskiej poprze wniosek o wotum nieufności wobec ministra Kierwińskiego – podsumował poseł.


