Strona głównaWiadomościPolitykaPiS ośmiesza i monopolizuje protesty przeciwko TK. Braun: "To po prostu silniejsze...

PiS ośmiesza i monopolizuje protesty przeciwko TK. Braun: „To po prostu silniejsze od nich” [VIDEO]

-

- Reklama -

Podczas gdy ekipa Donalda Tuska siłowo rozstrzyga spór o Trybunał Konstytucyjny – z udziałem policji, zawieszaniem prezesa Bogdana Święczkowskiego i wpuszczaniem „sędziów” bez pełnego ślubowania – partia Jarosława Kaczyńskiego organizuje protesty, które coraz bardziej przypominają imprezę lub kabaret. Zamiast szerokiego frontu obrony instytucji, mamy monopol na „patriotyzm”, wykluczanie innych środowisk i widowiska, które odstraszają zwykłych ludzi.

Monopol w Rzeszowie: PiS i Solidarność nie dopuszczają głosu

W Rzeszowie odbył się protest przeciwko temu, co władza Tuska robi z TK. Karolina Pikuła (Korona) opublikowała zdjęcia i relację, w której wyraźnie zaznaczyła: organizatorzy (PiS i Solidarność) nie pozwolili nikomu z Konfederacji Korony Polskiej zabrać głosu. Sprawa niby „ponad podziałami”, ale w praktyce – czysty monopol.

- Reklama -

Grzegorz Braun skomentował to krótko i dosadnie: to „ustawienia fabryczne” PiS – wieczne pretensje do monopolu na patriotyzm przy jednoczesnej skłonności do totalniackich praktyk. Przypomniał liderom zamordyzmu covidowego i eurokołchozowego lojalizmu (m.in. Ewie Leniart i Markowi Kuchcińskiemu) ich współodpowiedzialność za ukrainizację i sodomizację przestrzeni publicznej na Podkarpaciu. „To po prostu silniejsze od nich” – ocenił. Braun zapowiedział dalsze działania szerokim Frontem Gaśnicowym – bez oglądania się na  monopolistów.

- Reklama -

- Reklama -

Kabaret pod TK: milicja, tarcze i śpiewy

W Warszawie sprawa wygląda jeszcze gorzej. Nagrania z X pokazują, jak poważna sytuacja zamienia się w widowisko.

Marcin Palade opublikował materiał z transmisji TV Republika (z paskiem „Zamach stanu – wzywamy Polaków przed Trybunał Konstytucyjny”). Widać tam scenę z ludźmi w hełmach i z tarczami opisanymi „MILICJA”. Palade komentuje wprost: nawet osoby, które nie popierają siłowego rozwiązania Tuska w TK, nie przejdą do protestujących. „Normalsi” widzą błazenadę.

Drugi materiał pokazuje Michała Wójcika śpiewającego „dla obrońców Trybunału”. Pod namiotem, z flagami, podniesionymi rękami i atmosferą imprezy. Marcin Miksza Borys podsumował krótko: „Powaga sytuacji zachowana. Impreza na stypie”. Komentarze pod postami są jednoznaczne – to żałosne, nie śmieszne, i odstrasza ludzi, którzy chcieliby realnej obrony konstytucji, a nie kabaretu.

Do sprawy w swoich mediach społecznościowych odniósł się sam Michał Wójcik, który przekonuje, że „piosenką zwalczano bandytyzm w różnych chwilach naszej historii”. „Śpiew to element, który podnosi morale i pokazuje, że ludzie nie są w stanie permanentnego lęku przed obecną władzą. Ale to trzeba rozumieć muzykę i oczekiwania ludzi, którzy godzinami marzną przed budynkiem” – napisał polityk PiS.

Dlaczego to szkodzi sprawie

PiS od lat buduje narrację, że tylko oni bronią Polski, TK, NBP i suwerenności. W praktyce monopolizują protesty, wykluczają inne środowiska (nawet te, które stoją po tej samej stronie barykady) i zamieniają je w medialne widowisko z rekwizytami, śpiewami i „zamachem stanu” w roli głównej.

Efekt? Zwykli ludzie – nawet ci sceptyczni wobec Tuska – nie chcą się z tym utożsamiać. Jak słusznie zauważył Palade, polaryzacja, na którą liczy Kaczyński, nie działa, gdy jedna strona wygląda jak kabaret, a druga jak zamordyzm. PiS przez lata rządów pokazał skłonność do totalniackich praktyk (lockdowny, cenzura, lojalność wobec eurokołchozu), a teraz – pretensje do wyłączności na patriotyzm przy jednoczesnym ośmieszaniu samej sprawy.

Obrona Trybunału Konstytucyjnego i niezależności instytucji jest ważna. Zamiana jej w monopolistyczny happening PiS i Solidarności – już nie. Im więcej takich „imprez na stypie” i wykluczeń, tym łatwiej Tuskowi i jego ekipie przedstawiać cały protest jako ekstremę i błazenadę. A zwykli Polacy zostają z boku, patrząc na obie strony z niesmakiem.

Najnowsze