Policja przeprowadziła naloty na mieszkania zajmowane przez osoby zajmujące się handlem narkotykami na terenie powiatu wołomińskiego na Mazowszu. Podczas sprawdzania mieszkań w Nadmie i w Markach znaleziono zakazane substancje i aresztowano trzy osoby, w tym dwóch imigrantów zamieszanych w proceder.
Akcję przeprowadzili funkcjonariusze Wydziału Kryminalnego Komendy Powiatowej Policji w Wołominie, przy wsparciu policjantów Oddziału Prewencji Policji w Piasecznie. W ramach operacji przeprowadzono kontrole zajmowanych przez imigrantów lokali na terenie powiatu wołomińskiego.
„W ich trakcie funkcjonariusze ujawnili narkotyki oraz zatrzymali osoby naruszające przepisy prawa” – przekazała policja wołomińska w komunikacie.
Pierwsze zatrzymanie miało miejsce w Nadmie. Podczas przeszukania mieszkania, które zajmował 24-letni Ukrainiec policja znalazła w tekturowym pudełku susz roślinny w postaci marihuany o wadze 4 gramów. Ukrainiec został zatrzymany.
Kolejne działania przeprowadzono w Markach w lokalu zajmowanym przez 30-letniego Turka. W słoiku na centralnym miejscu komody policjanci znaleźli susz marihuany o wadze ponad 14 g oraz dwa zawiniątka z przezroczystej folii, w których znajdował się biały proszek.
„Przeprowadzone badanie wykazało, że była to metamfetamina – substancja psychotropowa – w ilości ponad 2 gramów. Mężczyzna również został zatrzymany” – czytamy.
Dalsze kontrole pod tym samym adresem ujawniły 61-letniego obywatela Polski, który był poszukiwany celem odbycia kary pozbawienia wolności. Został on zatrzymany a następnie doprowadzony do zakładu karnego.
Obcokrajowcy usłyszeli zarzuty z art. 62 Ustawy o przeciwdziałaniu narkomanii.
„Posiadanie środków odurzających lub substancji psychotropowych wbrew przepisom ustawy o przeciwdziałaniu narkomanii stanowi przestępstwo określone w art. 62 tej ustawy. Za posiadanie takich substancji grozi kara pozbawienia wolności do lat 3, a w przypadku posiadania znacznej ilości – od roku do 10 lat pozbawienia wolności. W wypadku mniejszej wagi ustawa przewiduje grzywnę, karę ograniczenia wolności albo pozbawienia wolności do roku” – przypomniała policja.


